Kto ważniejszy w niemieckim metalu.

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

No nie gadaj, lata te same, że jakość nie ta to ba.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Jeśli pojawia się pytanie o NAJważniejszego (bo niestety tylko na 1 opcję można oddać głos), to jedynie słusznym wyborem jest ULI JON ROTH.
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

progmetal - Ja mówię o klasyce najbardziej zbliżonej do heavy metalu (myślałem, że wymieniając nazwy kapel, nie trzeba będzie tego precyzować
), oczywiście po Accepcie.
Meltorm - zależy, które płyty bierzesz pod uwagę. Jak dla mnie biorąc pod uwagę najlepsze krążki i porównując GD vs RW i Rage vs RW, RW przegrywa. A ostatnio leży, mimo że ani GD, ani Rage nie nagrali płyt, które można by zaliczyć do ich czołówki
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Ja się też powoli skłaniam ku takiej opcji.... ale jeszcze nie mam 100% pewności.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Ivanhoe pisze:Jeśli pojawia się pytanie o NAJważniejszego (bo niestety tylko na 1 opcję można oddać głos), to jedynie słusznym wyborem jest ULI JON ROTH.
Najważniejszego kogo?
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Gitarzystę.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

W sumie i Schenker. Bez nich nie było by Mercyful Fate
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Ivanhoe pisze:Gitarzystę.
Ni chuja , Michael.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Technicznie Michaś jest zajebisty, kompozycje czyściutkie, perfekcyjnie dopracowane. Ale podejście do koncertów nieraz żenujące. Postawa jako muzyk kuleje. Średnio udane płyty w stylu jubileuszowej (którą cholera w ciemno kupiłem).
UJR to artysta w prawdziwym znaczeniu tego słowa, nieco szalony, buja w obłokach, ale on ŻYJE w pełni tym, co tworzy. Niesamowity klimat, bogaty w emocje, 'łkające' solówki, technicznie ma gryf opanowany równie dobrze jak MS, ale nie pokazuje tego na każdym kroku. Pięknie dobiera sobie brzmienia, idealnie dopasowuje do klimatu danej kompozycji. Po prostu ideał gitarzysty.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

progmetal pisze:metalofil napisał:progmetal napisał:Dla mnie mogłyby nie istnieć. Natomiast Running Wild to klasyka. Ostatnie płyty nie są dobre, ale mówimy chyba o całokształcie , czy nie ?Obok Running Wild do klasyki również zaliczają się Rage i Grave Digger. Więc jeżeli chcesz mówić o całokształcie (i być w tym wiarygodny), spróbuj być tutaj choć trochę obiektywnyjeden Kai Hansen w ankiecie jeszcze o niczym nie świadczyCo do ostatnich płyt RW, to nie są nawet słabedobre, klasyka niemiecka to Kreator, Destruction, R.W., Helloween , ale nie Grave Digger i Rage. Litości.
metalofil pisze:progmetal napisał:Dla mnie mogłyby nie istnieć. Natomiast Running Wild to klasyka. Ostatnie płyty nie są dobre, ale mówimy chyba o całokształcie , czy nie ?Obok Running Wild do klasyki również zaliczają się Rage i Grave Digger. Więc jeżeli chcesz mówić o całokształcie (i być w tym wiarygodny), spróbuj być tutaj choć trochę obiektywnyjeden Kai Hansen w ankiecie jeszcze o niczym nie świadczyCo do ostatnich płyt RW, to nie są nawet słabe
progmetal pisze:Dla mnie mogłyby nie istnieć. Natomiast Running Wild to klasyka. Ostatnie płyty nie są dobre, ale mówimy chyba o całokształcie , czy nie ?
Grave Digger i Rage nie należą do klasyki niemieckiego metalu?
Chyba się zagalopowałeś prog. Startowały mniej więcej w tym samym czasie i znalazły swój własny, oryginalny sposób na granie heavy. Obiektywnie miejsce w tym gronie im się należy (subiektywnie bardzo lubię Gravew Digger, a nie przepadam za Rage)