Eldorado (ELO) Vs. Gods of War (Manowar)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
oczywiście ELO ... i nie tylo za tą płytę , wcześniejsze również pod tym kątem były genialne : na On The Third Day jest "In the Hall of the Mountain King" (na bazie komp./ symf. Edvarda Griega ), a na II ? ... świetna "Kuiama" nie tylko to, bo cała ta płyta jest odjazdowa - czad w Roll Over
Beethoven
jest mocarny !!!
Później pojedyncze kwestie, ale z takich fajnych numerów jeszcze przypomina mi sie Rockaria
_________________
Cheers !
Beethoven
jest mocarny !!!
Później pojedyncze kwestie, ale z takich fajnych numerów jeszcze przypomina mi sie Rockaria
_________________
Cheers !
True obrońcy nie zajmują się takimi bezesensownymi tematami.Greebo666 pisze:Póki co tylko Katar wysunął jakieś argumenty? Gdzie są true obrońcy?
Za moich bardzo młodzieńczych czasów ELO tańczyło się w dyskotekach szkolnych a wszystkie dziewczyny dosłownie za nimi szalały.
Orkiestracje? przecież podobno Rubik, Ceti i Rhapsody ma najlepsze więc po co zajmować się ELO vs. Manowar? - zresztą ELO vs Rubik bardziej pasuje do kultury masowej.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
