Najlepszy album Gamma Ray

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

No, zadziwiające, że po latach niesłuchania dalej mi się Gamma podoba. W ogóle ostatnio chyba cofam się w rozwoju, bo znów mogę słuchać cukierkowatego powerku, którym się kiedyś jarałem
Fajne melodyjki
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Greebo666 pisze:Dopiero przypadkowo odsłuchane Insanity & Genius mnie przekonało do poznania dyskografii ale LOTF posłuchałem na końcu
Heh, to dziwne, bo u mnie Powerplant<<<<<<<<<I&G
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Powerplant
jak dla mnie też jest nierówny. Cover Pet Shop Boys nadawałby się raczej na bonus, w "daniu głównym" wytrąca z równowagi. "Send Me A Sign" to po raz kolejny odcinanie kuponów od "I Want Out" (w moim odczuciu podobne przeróbki bardziej udawały się Kai'owi Hansenowi w Iron Savior). A takie "Wings Of Destiny" to jedna z bardziej "wieśniackich" twarzy niemieckiego poweru, kawałek-"odstraszacz".
"Heavy Metal Universe" - Hail to Manowar
I nie mam nic przeciwko.
A moją pierwszą płytą (a raczej - kasetą
) GR było NWO => byłem zauroczony, dopóki nie potrafiłem zauważyć, ile ta płyta zawdzięcza różnego rodzaju zapożyczeniom
W każdym razie wciąż uważam, że to kawał dobrej roboty, pożyczac też trzeba umieć
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

No właśnie, nikt nie wspomniał o duchu Manowar w twórczości Gammy. "Heavy Metal Universe" mógłby spokojnie znaleźć się na którymś z albumów Man ov War. Riff pod zwrotkę to niemal plagiat, a Kai momentami próbuje śpiewać pod Adamsa.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

To może dlatego ten numer zupełnie mi się nigdy nie podobał? Dla mnie przeraźliwie kiczowaty.
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Greebo666 pisze:To może dlatego ten numer zupełnie mi się nigdy nie podobał? Dla mnie przeraźliwie kiczowaty.
Prawie cały metal, a juz tym bardziej power metal jest kiczowaty. I m.in. w tym tkwi jego urok
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

No niby tak, ale ten " MASTERS OF THE THUNDER ZIUUUUUUM" czy jak to tam było to już jest dla mnie przegięcie
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Ale miałem zabitego ćwieka z wyborem najlepszej płyty Kai'ego (
) Hansena. Ostatecznie na podium wylądowały u mnie:
3. Heeding For Tommorow
2. Powerplant
1. Land Of The Free
Ostatni album też mi się podoba. Można tylko pogratulować Kai'emu (
) że chłop pod 50-tkę i ciągle robi dobre albumy.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

1. Headnig For Tomorrow
2. Land Of The Free
3. Sigh No More
4. Powerplant
5. Somewhere Out In Space
xarex
Posty: 188
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: xarex »

Land Of The Free
No World Order
Heeding For Tommorow
w takiej kolejnosci,reszte albumow nie jest nawet w polowie tak dobra jako calokksztalt.

Wróć do „Pojedynki”