Lion's Share - Dark Hours [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Lion's Share - Dark Hours [2009]

Post autor: Kirk »

1. Judas Must Die
2. Phantom Rider
3. Demon in Your Mind
4. Heavy Cross to Bear
5. The Bottomless Pit
6. Full Metal Jacket
7. The Presidio 27
8. Barker Ranch
9. Napalm Nights
10. Space Scam
11. Behind the Curtain
Popier... te czasy.
Płyta ukazuje się za miesiąc, a zainteresowani już teraz mogą odnaleźć całość. Poprzedni materiał bardzo mi pasował i pewnie kilkoro z Was pamięta jak głosiłem wyższość 'Emotional Coma' nad równoległą propozycją Astral Doors. Tym razem panowie z Lion's Share zagrali nieco inaczej, ale na równie wysokim poziomie. Odeszli od inspiarcji Black Sabbath, a postawili na nieco lżejsze granie, okraszone żwawymi riffami, bardzo ciekawymi solówkami oraz melodiami, które zapadają w pamięć już po pierwszym podejściu. Płytę posłuchałem dopiero dwa razy i raczej na tym się nie skończy.
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Płyta bardzo smakowita i dość różnorodna. Jakby zamienić wokal w Phantom Rider to normalnie kawałek Kinga Diamonda
A Sabbath ciągle słychać np w Heavy Cross To Bear.
Minimalnie w dół ciągną Demon In Your Mind i The Presidio 27, no może jeszcze Barker Ranch ale i tak pozycja obowiązkowa dla fanów dobrego heavy. Oczywiście wokalne morderstwo.
W 2007 rodziły się porównania z Astral Doors, w tym pewnie będą z Wuthering Heights jak w końcu wyjdzie
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

To, że zupełnie od Sabbathowych dołów nie uciekli to fakt, ale jest tego mniej niż na 'Emotional Coma'. Cholernie równa płyta. Praktycznie nie ma się do czego przyczepić. Każdy kawałek ma nośny riff, dobrą melodię oraz momentami zajebiście fajnie pociska bębniarz. Podoba mi się ten album. Oczywiście porównywać z Astral Doors nie mogę, ale na przykład z Grabarzem czy Hermanem jak najbardziej tak.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Jak widzę nikt poza mną i Greebo))) nie posłuchał tej płyty.
A szkoda, bo jaracie sie Hermanem, Wolfem i innymi takimi, a ten album omijacie. Wasza strata.
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Posłuchalim, posłuchalim, tyle że niezbyt dokładnie jak na razie. Gorzej, że jak otwieracz wymiata tak im dalej to mi się wydaje nudniejsze, ale to po pobieżnym odsłuchu, więc zapewne bredzę
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Razem z Hermanem i Wolfem to najlepsze krążki tego roku ale sam nie wiem w jakiej kolejności je poukładać
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Greebo666 pisze:Płyta bardzo smakowita i dość różnorodna. Jakby zamienić wokal w Phantom Rider to normalnie kawałek Kinga DiamondaA Sabbath ciągle słychać np w Heavy Cross To Bear.Minimalnie w dół ciągną Demon In Your Mind i The Presidio 27, no może jeszcze Barker Ranch ale i tak pozycja obowiązkowa dla fanów dobrego heavy. Oczywiście wokalne morderstwo.W 2007 rodziły się porównania z Astral Doors, w tym pewnie będą z Wuthering Heights jak w końcu wyjdzie
Początek 'Demon In Your Mind' - nie przypomina ci początku 'Painkiller'?
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Przypomina, od razu rzuciło mi się w uszy - ale i tak potem zamienia się w kawałek Masterplan
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Kirk pisze:Jak widzę nikt poza mną i Greebo))) nie posłuchał tej płyty.A szkoda, bo jaracie sie Hermanem, Wolfem i innymi takimi, a ten album omijacie. Wasza strata.
Ja postanowiłem wcześniej wziąć za poprzednie albumy Lion's Share sprzed "Emotional Coma" i w efekcie już 3 dzień napieram "Fall from Grace"
Na "Dark Hours" jeszcze przyjdzie pora
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Greebo666 pisze:Przypomina, od razu rzuciło mi się w uszy - ale i tak potem zamienia się w kawałek Masterplan
Coś w ten dizajn
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young

Wróć do „Płyty”