Najlepsza płyta 1986 roku - głosowanie!

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Raf pisze:na "Reign In Blood "muzyka jest jaka jest - wiec dziwne, że inne zespoły grające również ostro, szybko i agresywnie nie mają tu zbytniego wzięcia - wygląda mi na to, że głosuje się tu na "Reign In Blood" BO TAK WYPADA, niż wynika to rzeczywiście z zainteresowania daną stylistyką.
Powyższy wniosek nie jest, a w każdym razie nie musi być prawdziwy - RiB to największe osiągnięcie pewnego typu grania i jako takie moze się równiez podobać ludziom, którzy w większości słuchają lżejszych rzeczy (np mnie, choć akurat głosowałem na Queensryche) - dobra muza to dobra muza. Już pomijając że 13 osób (tyle póki co jest głosów) krórzysłuchają głownie mocnego metalu, raczej się tu tak czy inaczej znajdzie.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

pan_Heathen pisze:Raf napisał:na "Reign In Blood "muzyka jest jaka jest - wiec dziwne, że inne zespoły grające również ostro, szybko i agresywnie nie mają tu zbytniego wzięcia - wygląda mi na to, że głosuje się tu na "Reign In Blood" BO TAK WYPADA, niż wynika to rzeczywiście z zainteresowania daną stylistyką.Powyższy wniosek nie jest, a w każdym razie nie musi być prawdziwy - RiB to największe osiągnięcie pewnego typu grania i jako takie moze się równiez podobać ludziom, którzy w większości słuchają lżejszych rzeczy
Raf pisze:na "Reign In Blood "muzyka jest jaka jest - wiec dziwne, że inne zespoły grające również ostro, szybko i agresywnie nie mają tu zbytniego wzięcia - wygląda mi na to, że głosuje się tu na "Reign In Blood" BO TAK WYPADA, niż wynika to rzeczywiście z zainteresowania daną stylistyką.
To głosuje się na największe osiagnięcie czy dlatego, że się lubi daną muzykę?, bo na przykład największe osiągniecie neopoweru (nie wiem co tam by mogło być) ale w życiu nie oddałbym głos na coś za czym nie przepadam w obliczu innej alternatywy. No ludzie, czy ja kurde z jakiejś innej planety jestem albo co.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

jest największym osiągnięciem co oznacza, że jest na tyle dobre, że podoba się różnym ludziom, nie die-hard fanom takiego konkretnego grania.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Oenologist pisze:Ivanhoe napisał:SLAYERinnej opcji po prostu nie maNo. Mimo to większość płyt z tej ankiety to rzeczy przynajmniej dobre.
Ivanhoe pisze:SLAYERinnej opcji po prostu nie ma
Dobre ? Ponad połowa to największe osiągnięcia tych kapel.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Tzn które? Ja widzę 4 max.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Ivanhoe pisze:Tzn które? Ja widzę 4 max.
Ja widzę:
1 genialny
2 bardzo dobre
4 dobre
1 średni
2 nie znam
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

pan_Heathen pisze:jest największym osiągnięciem co oznacza, że jest na tyle dobre, że podoba się różnym ludziom, nie die-hard fanom takiego konkretnego grania.
To tu już głupoty piszesz, że głowa mała, największe osiągnięcie danego gatunku wcale nie sprawia, że automatycznie będzie się ono podobać ludziom nie przepadajacym za taką muzyką - właśnie prawdopodobnie wtedy uruchmia się proces
"acha, wszyscy mówią, że to jedna z najlepszych płyt gatunku, no więc odddam sobie na ną głos choć de facto mi się niezbyt podoba takie granie, no ale inaczej wyjde na leszcza a to nie może być"
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

a ja myślę, że to ty piszesz głupoty i na siłę jak zwykle próbujesz udowodnić, jacy to ludzie na forum są beznadziejni. Z tego co piszesz wynika, że wcale nie uważasz tego Slayera za muzycznie świetną i wciągającą płytę, skoro wykluczasz możliwośc, że autentycznie podoba się nie tylko fanom thrash-death. Wręcz z całą stanowczością twierdzisz, ze może sie to podobać tylko maniakom gatunku. Ale bzdura. To tylko pokazuje, jak zamknięty w swoim guście jestes (a myslalem, że to ja dzierżę tu palmę pierwszeństwa
) - nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, że komuś mogą autentycznie podobać się pojedyncze - najlepsze muzycznie - płyty spoza jego głównych zainteresowań
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Druga sprawa: w tym:
https://powerofmetal.fora.pl/metalowy-s ... l,160.html
temacie, równo 13 osób jako swoje ulubione gatunki podało thrash albo death. teraz 13 zagłosowało na Slayer. No niewytłumaczalne...
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

pan_Heathen pisze:nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, że komuś mogąautentycznie podobać się pojedyncze- najlepsze muzycznie - płyty spoza jego głównych zainteresowań
No właśnie w tą autentyczność powątpiewam, być może za dużo już pozerów spotkałem na swej drodze, zwłaszcza tych niby "kochających" Slayera a wciąż krytykujących płyty przesiąkniete lub inspirowane muzyką amerykanów za to opsrywajacyuych się lżejszymi formami metalu.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...

Wróć do „Pojedynki”