Raf pisze:pan_Heathen napisał:jest największym osiągnięciem co oznacza, że jest na tyle dobre, że podoba się różnym ludziom, nie die-hard fanom takiego konkretnego grania.To tu już głupoty piszesz, że głowa mała,największe osiągnięcie danego gatunku wcale nie sprawia, że automatycznie będzie się ono podobać ludziom nie przepadajacym za taką muzyką- właśnie prawdopodobnie wtedy uruchmia się proces"acha, wszyscy mówią, że to jedna z najlepszych płyt gatunku, no więc odddam sobie na ną głos choć de facto mi się niezbyt podoba takie granie, no ale inaczej wyjde na leszcza a to nie może być".
Automatycznie nie sprawia, że będzie się podobać NA PEWNO, ale sprawia, że MOŻE się podobać. Ja np. nie przepadam generalnie za doomem, ale taki "Epicus Doomicus Metallicus" miażdży mnie konkretnie i spokojnie mieści się w moim top 10 za 1986 rok. A przecież jest uznawany za jedno z największych dzieł doom metalowych. Po prostu doomu słucham rzadko i nie ciągnie mnie do poznawania 20 takich kapel w ciągu miesiąca, ale część rzeczy uznawanych za najlepsze z tej działki jest mi znanych i się bardzo podoba. Dlaczego? Poziom. To samo może być dla kogoś innego w przypadku Slayera i thrashu ogólnie.pan_Heathen pisze:jest największym osiągnięciem co oznacza, że jest na tyle dobre, że podoba się różnym ludziom, nie die-hard fanom takiego konkretnego grania.
