Saxon - Into The Labyrinth [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

hollowman pisze:takie sobie, własnie słucham, otwieracz to porażka...
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

piciu6 pisze:no jakaś taka niegroźna ta płyta jest .
zarzuciłem sobie balls to the wall i od razu poczułem się lepiej
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Stranger pisze:hollowman napisał:takie sobie, własnie słucham, otwieracz to porażka...Fakt
hollowman pisze:takie sobie, własnie słucham, otwieracz to porażka...
Ale pierwsze trzy numery są jeszcze JAKIEŚ na tej słabej płycie -przebojowy 'Batallions Of Steel' z klawiszami sabatonowymi i jakimiś nietypowymi dla nich jakby powermetalowymi chórami pewnie fanom melodii i tak pozostaje w głowie, później AC/DC- owaty 'Live To Rock' i kolejny najostrzejszy na płycie 'Demon Sweeny Todd" , te trzy numery, w sumie każdy inny, coś robią na tej płycie, widać dobrze wiedzieli co dać na początek ale później plaża totalna, taka bezwyrazowość muzyczna aż do ostrzejszego heavy numeru 'Hellcat' prawie pod koniec, który też się powiedzmy jakoś wyróżnia. Słaba ta płyta. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak ktośtam moze mówić, że jest to lepsze niż jakaśtam płyta Iron Maiden
.
_________________
Będzie wojna będzie wojna, będzie krwawa rzeź...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Raf pisze:Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak ktośtam moze mówić, że jest to lepsze niż jakaśtam płyta Iron Maiden.
Z tym masz problem nie tylko w przypadku Saxon
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Straszny niedosyt i przejebany spadek formy bo bardzo dobrych "Lionheart" i "Inner Sanctum". Poza kawałkiem "Battalion Of Steel" nie ma do czego wracać...
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Niee no jeszcze z kilka wałków by się uzbierało
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wertuję sobie nowożytne Saxony i padło też na "Into the Labyrinth", którego nie słuchałem pewnie z 8 lat (bo słabszy niż m.in. "The Inner Sanctum" i "Lionheart", których chciało mi się słuchać częściej). Moim zdaniem świetnie jest ten album wyprodukowany. Rzekłbym wręcz że optymalnie jak dla Saxon - i ciężko i ostro zarazem, przy tym dźwięk gitar jest bardziej hmm...zwarty niż przy produkcjach Sneapa. Te ostatnie oczywiście bardzo lubię i doceniam, jednak brzmienie "Labiryntu" zapodanego po masywniejszych, ale i bardziej wyczyszczonych "Thunderbolt" czy "Sacrifice" sprawiło mi jeszcze większą radochę. Całości nadal słucha mi się w większości bardzo dobrze. Kilka utworów może niczym się nie wyróżnia, a więc i świat by się nie zawalił gdyby nie powstały, ale tak ok. połowa to jest wciąż prężna robota na wysokim poziomie najlepszych późniejszych płyt Brytoli. I to bez względu na to czy sięgniemy po stricte metalowe wałki ("Demon Sweeny Todd"!) czy te bardziej hard rockowe w rodzaju "Live to Rock". Szczególnie w samochodzie te rockery bujają aż miło
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ja labirynt lubię całkiem, fajna płyta
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Fajna" to jest odpowiednie określenie. Po prostu

Wróć do „Płyty”