Tenet - Sovereign

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Tenet - Sovereign

Post autor: pan_Heathen »

NAPIERDALAĆ.
Może zacznę od składu: za mikrofonem
Zetro Souza
, którego przedstawiac nie trzeba. Na perkusji
Gene Hoglan
, którego przedstawiać nie trzeba. Za wiosłem
Glenn Alvelais
- jeśli ktoś zapomniał - odpowiedzialny za przegenialne solówy na debiucie Forbidden. Mózgiem zespołu jest jednak znany z SYL
Jed Simmons
.
Samo granie jest mniej więcej takie, jak zacząłem tego posta. Bardzo intensywny thrash w stylu Sadus czy Devastation. Zdecydowanie przewyższa pod tym względem (tzn intensywności) np Tempo Of The Damned z tym samym wokalistą. Czy przewyższa jakością? Się okaże po kilku przesłuchaniach.
http://www.myspace.com/tenetforce
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Album co najmniej niezły - chociaż na razie przesłuchałem go ze dwa razy. Szybkie i proste granie pełne agresji i kompletny brak finezji. Mi się podoba
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Jeśli przez brak finezji rozumieć brak wyrafinowanych kompozycyjnych zabiegów czy progresywnych ciągot, to tak. Jeśli brak pomysłowych riffów czy solówek, to już raczej nie, choć jeszcze nie wsłuchałem się za mocno.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

po pierwszym przesłuchaniu jakoś średnio mi to podchodzi.....raczej zakupu nie będzie.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Pewnie siłowy napierdol bez polotu.
Ale oblukam.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Skład zajebiście ciekawy. Trzeba sprawdzić ten twór. Trochę dziwi mnie jednak, że tak świetni muzycy jak Hoglan czy Glenn Alvelais nagrywają zwyczajny napierdol bez finezji (na podstawie waszych relacji)
Chyba, że ma to być jedynie odskocznia i próba muzycznego "wyżycia się"
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Nie przejmuj się złymi opiniami (szczególnie na bratnim forum). Płyta jest co najmniej dobra, nie może byc mowy o żadnym blamażu.
Okładka bardzo kojarzy się z Resurrection Macabre
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

pan_Heathen pisze:Nie przejmuj się złymi opiniami (szczególnie na bratnim forum).
No, no, opinie nie przychylne, ale walczę dzielnie
Oczywiście pisząc o braku finezji miałem na myśli niezbyt dużą złożoność materiału - czyli jak to napisał Kirk - napierdalanie siłowe.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Fajna plyta, troche klimatu Strapping Young Lad plus tradycyjny thrash.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Last Axeman pisze:Trochę dziwi mnie jednak, że tak świetni muzycy jak Hoglan czy Glenn Alvelais nagrywają zwyczajny napierdol bez finezji (na podstawie waszych relacji)
To jakaś bzdura wyssana z palca, nie wiem skąd takie opinie, że to jakieś niefinezyjne niby.