Angellic Rage - Generation Enraged (2009)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Angellic Rage - Generation Enraged (2009)
Angellic Rage - Generation Enraged
(2009)
1. Life Turns
2. Johnny Zero
3. Total Suspect
4. Futura
5. Born Into
6. Stuck in Confusion
7. Final Sacrament
8. Pained
9. Industrial Genocide
10. Lost Face
11. Dr. Jeckyl
12. Make the List
13. Big Exterminator
14. Seeings Believing
10/10 (jako debiut, w "normalnej" skali oczko w dół)
Gdyby nie Inmoria, to byłby to jak dotychczas debiut roku [choć materiał z tego albumu to zbiór utworów, które jpojawaiały się na demówkach zespołu w latach 90-tych]. Ostro pokręcony album. Z jednej strony mamy tu amerykański powermetal lat 80-tych, z drugiej potężną dawkę progresji w stylu Queensryche. Momentami jest cięzko jak diabli (posłuchajcie takiego Industrial Genocide, miodzio), za chwilę wchodzi jakiś połamany riff, dziwne zwolnienie. Mi osobiście przypomina mi to chwilami Cauldron Born czy King's Ransom, momentami słyszę tu wczesne Artillery, Queensryche, moze nawet trochę Fates Warning. Naprawdę, przy słuchaniu tego albumu za każdym razem odkrywam coś nowego. Osobny rozdział to wokalista...po prostu miszcz nad miszcze. W pierwszej chwili myślałem, że to Danie White z Cauldron Born - ta sama maniera, ta sama zadra w głosie, i ta pięknie nieokrzesana barwa. Momentami ten wokal jest strasznie kanciasty, wręcz nawiedzony, później robi się czysty jak łza, połamany jak cały ten album, idealnie się w niego wpasowywuje i uzupełnia muzykę.
Uwaga: Nie znajdziecie tu patatajek i prostych kompozycji, album ma silne tendencje do odsiewania, a co słabszy to mdleje.
myspace:
http://www.myspace.com/angellicrage
Jeszcze jedna informacja odnośnie wokalisty na koniec. Niestety, tego wspaniałego głosu nie będzie nam już dane usłyszeć; Paul Vee został zastrzelony w 2008 roku...na metal archives jest info podające, iż zginął przez przypadek podczas napadu na sklep, w którym robił zakupy...po prostu znalazł się w niesodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie.
(2009)
1. Life Turns
2. Johnny Zero
3. Total Suspect
4. Futura
5. Born Into
6. Stuck in Confusion
7. Final Sacrament
8. Pained
9. Industrial Genocide
10. Lost Face
11. Dr. Jeckyl
12. Make the List
13. Big Exterminator
14. Seeings Believing
10/10 (jako debiut, w "normalnej" skali oczko w dół)
Gdyby nie Inmoria, to byłby to jak dotychczas debiut roku [choć materiał z tego albumu to zbiór utworów, które jpojawaiały się na demówkach zespołu w latach 90-tych]. Ostro pokręcony album. Z jednej strony mamy tu amerykański powermetal lat 80-tych, z drugiej potężną dawkę progresji w stylu Queensryche. Momentami jest cięzko jak diabli (posłuchajcie takiego Industrial Genocide, miodzio), za chwilę wchodzi jakiś połamany riff, dziwne zwolnienie. Mi osobiście przypomina mi to chwilami Cauldron Born czy King's Ransom, momentami słyszę tu wczesne Artillery, Queensryche, moze nawet trochę Fates Warning. Naprawdę, przy słuchaniu tego albumu za każdym razem odkrywam coś nowego. Osobny rozdział to wokalista...po prostu miszcz nad miszcze. W pierwszej chwili myślałem, że to Danie White z Cauldron Born - ta sama maniera, ta sama zadra w głosie, i ta pięknie nieokrzesana barwa. Momentami ten wokal jest strasznie kanciasty, wręcz nawiedzony, później robi się czysty jak łza, połamany jak cały ten album, idealnie się w niego wpasowywuje i uzupełnia muzykę.
Uwaga: Nie znajdziecie tu patatajek i prostych kompozycji, album ma silne tendencje do odsiewania, a co słabszy to mdleje.
myspace:
http://www.myspace.com/angellicrage
Jeszcze jedna informacja odnośnie wokalisty na koniec. Niestety, tego wspaniałego głosu nie będzie nam już dane usłyszeć; Paul Vee został zastrzelony w 2008 roku...na metal archives jest info podające, iż zginął przez przypadek podczas napadu na sklep, w którym robił zakupy...po prostu znalazł się w niesodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie.
skoro miało pachnieć Queensryche i trochę Fates Warningiem to żem się wziął i skusił. jak na jedno pobieżne przesłuchanie to odnoszę wrażenie że faktycznie sporo tego nawet.
to może być u mnie hit i czuję w moczu że będzie. dzięki Tojfi za cynka. nie miałem bladego pojęcia o istnieniu czegoś takiego.
progmetal atakuj śmiało. powinno Ci przypasować i to mocno. piciowi chyba też.
to może być u mnie hit i czuję w moczu że będzie. dzięki Tojfi za cynka. nie miałem bladego pojęcia o istnieniu czegoś takiego.
progmetal atakuj śmiało. powinno Ci przypasować i to mocno. piciowi chyba też.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
właśnie chciałem napisać źe Prog łyknie bez popity,sporo w tym Fates , wokal faktycznie mocno Tateowy, ale ja wyłączyłem po 7 numerze takie to nudne i toporne .
mówi gitarzysta do perkusisty -
- w drugiej minucie zamieszaj i zrób przejście .
- dlaczego
- bo tak
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
mówi gitarzysta do perkusisty -
- w drugiej minucie zamieszaj i zrób przejście .
- dlaczego
- bo tak
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
no ja juź nie chciałem naduźywać tego argumentu , ale tak to właśnie jest .Do tego sporo thrashujących patentów , tacy niezdecydowani trochę .Dkładniki oddzielnie interesujące ,jako całość nie klei w ogóle .Greebo666 pisze:Total Suspect to skóra zdarta z Perfect SymmetryA ja ciągle mam wrażenie, że mimo iż wszelkie składowe tego albumu są wyśmienite to całościowo jest on za kwadratowy...
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
będą z Ciebie ludzieGreebo666 pisze:Chyba pierwszy raz się zgadzamy w takiej kwestii
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
