I bardzo dobrze. Jest za dobry żeby tylko i wyłącznie udawać Friedmana tylko dlatego że gra w MegadethBroderick jest zajebisty ale Friedmanem nie będzie
MEGADETH - Endgame [2009]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.
rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to..
znaczy się w TR przegięliz ocenką (4,5/5)Płyta jest solidna ale w rzemieślniczym tego słowa znaczeniu. Brak iskry i różnorodności.
nikt nie pisze o zjadaniu własnego ogona??
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.siódme: nie kłam
ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to..której przeszłości?? chyba nie tej najdalszej?? bo naczytałem się już wielu opinii, że generalnie najbliżej tej płycie do czasów CTE/Youthanasia
rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to..
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Płyta jest solidna ale w rzemieślniczym tego słowa znaczeniu. Brak iskry i różnorodności.znaczy się w TR przegięliz ocenką (4,5/5)nikt nie pisze o zjadaniu własnego ogona??
Różnorodności jest na pewno więcej niż na "United Abominations". Iskra też się znajdzie. Na razie dałbym około 7.5/10.Płyta jest solidna ale w rzemieślniczym tego słowa znaczeniu. Brak iskry i różnorodności.
Możliwe, że po kilku następnych obrotach nastąpi zmęczenie materiału. W przypadku UA miałem podobnie. Na początku wydawała mi się wręcz bardzo dobra, potem dotarły do mnie jej wady i ocena spadła do niezłej/dobrej.
"Endgame" nie proponuje w zasadzie nic nowego, ale tradycyjne dla Megadeth patenty, zostały połączone w taki sposób, że wrażenie de ja vu nie powstaje.
-
ghostopera
- Posty: 52
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
