HELLWITCH - Omnipotent Convocation
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
HELLWITCH - Omnipotent Convocation
Jako że płyta niemal przypadkiem trafiła pod mój adres zostałem zaskoczony. Byłem pewien że chłopaki od dłuższego czasu ziemie gryzą.
Pierwsze co zrobiłem po odsłuchaniu płyty to daty. Pomyślałem sobie - "ta płyta nie może być z tego roku". Ale tylko przez chwilkę - przy tego typu zespołach chyba bardziej liczą się single.
Tak jak na debiucie, niczym się prawie nie różnią. Oczywiście najbardziej cieszą te wstawki podkręconego do hyper, dwójki SLAYER.
I tak jak pierwsza i single podoba się bardzo
Pierwsze co zrobiłem po odsłuchaniu płyty to daty. Pomyślałem sobie - "ta płyta nie może być z tego roku". Ale tylko przez chwilkę - przy tego typu zespołach chyba bardziej liczą się single.
Tak jak na debiucie, niczym się prawie nie różnią. Oczywiście najbardziej cieszą te wstawki podkręconego do hyper, dwójki SLAYER.
I tak jak pierwsza i single podoba się bardzo
A nie wiesz jaki skład? To prawdziwy pełny Hellwitch czy tylko jakiś jeden osobnik ze starego składu gra sobie pod tym szyldem? Chętnie posłucham, Syzygial Miscreancy jest wypaśne a jak piszesz, że stylowo sie nie zmieniło to fajno. Ciekawe jak wokal, mam nadzieje, że trochę bardziej basowy i bulgoczący. Okładka do dupy i aż można pomyśleć, że to jakieś inne Hellwitch czy Dragonforce.
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Okładka - pędząca - jak zwykle - nawet jak skład masz odmienny to tutaj nie ma znaczenia - muza ta sama, wokalizy te same.Meltorm pisze:A nie wiesz jaki skład? To prawdziwy pełny Hellwitch czy tylko jakiś jeden osobnik ze starego składu gra sobie pod tym szyldem? Chętnie posłucham, Syzygial Miscreancy jest wypaśne a jak piszesz, że stylowo sie nie zmieniło to fajno. Ciekawe jak wokal, mam nadzieje, że trochę bardziej basowy i bulgoczący. Okładka do dupy i aż można pomyśleć, że to jakieś inne Hellwitch czy Dragonforce.
Tutaj po prostu bulgoty i basy nie pasują.
Raz przesłuchałem i od razu mi weszło. Ależ świetny album. Sarcofag napisał, że Asphyx nagrał death metal roku (nie wiem bo słyszałem pewnie tylko jakiś ułamek tych płyt ale na pewno znakomita). Choć Hellwitch to nieco inne granie, dużo bardziej techniczne, to myśle, że pozycja lepsza nawet. Jedynie mogła by być troszkę cięższa, chociaż tak też jest ok. Jadowicie, szybko, technicznie (czasami nawet Atheist się kojarzy) jakiś thrash/death czyli jak na SM. Brzmienie gitar nawet podobny charakter, taki mid scoop tylko, że lepsza produkcja, wiadomo inne czasy. Wokal bardziej przystępny. Perkusista albo mam wrażenie albo inny jakiś (może dlatego, że jeden odsłuch ale na SM wydaje mi się lepiej popierdzielał). No jestem zachwycony, ileż tam ciekawych pomysłów!
Days of Nemesis hehe
Days of Nemesis hehe
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
