Nie być w formie od 10 lat to jest regresja. To nie jest sprawa gorszego dnia, nie-formy, za długi okres czasu.Last Axeman pisze:Ale ja nie neguję tego, że Hammett na żywca nie wyrabia. Nie jest w formie i tyle. Chodzi mi jedynie o nazewnictwo - amatorka mi tu nie pasuje. Poza tym o ile dobrze pamiętam to zaczęło się od tego, że zarzucałeś mu amatorstwo nie podczas występów live, ale na "Death Magnetic"
Na Death Magnetic stosuje dość żałosne chwyty, dobre dla gitarzystów początkujących. Takie brzdąkanie, które bez kaczki było by już całkiem koślawe a znów słuchać tej kaczki w każdym numerze to można się porzygać. Choćby solo do The End Of The Line. Gdzie te melodie, kombinowanie, nietypowy dobór dźwięków co kiedyś? Profesjonalizm nie polega tylko na tym, że nie ma fałszów. Przy nagrywaniu tego materiału było tyle podejść, że w końcu ich nie ma na płycie
No a nie zapominajmy, że to nazwisko często ląduje w top 100 gitarzystów na bardzo dobrych pozycjach więc wymagać tylko poprawnej gry, tyle co od amatorów? Tak, przy tym co dzieje się na Endgame to jest to amatorka.
Oblak, mam sporo koncertówek, trochę też widziałem występów na żywo i zazwyczaj nic się nie sypie/sypało. Ty mówisz o czymś innym. O zdrowych wpadkach, które czasami się zdarzają na koncertach nawet najlepszym. Chociaż dobre kapele mają ich bardzo mało i zwykle są spowodowane złym odsłuchem a nie umiejętnościami. Pan Kirk zdecydowanie ma kłopoty z rytmiką i paluchami. Jak pisałem na youtube pomyłek Kirka (i to takich drastycznych) jest masa. Kto mi znajdzie choćby dwa linki z pomyłkami panów z hmmm np. Iron Maiden? Filmików jest pewnie nie mniej niż Metalliki, a kapela zawsze na pro poziomie, zawsze wszystko jak w zegarku.
