killing season vs endgame

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

No i właśnie nie rozumiem dlaczego. Sam uważasz, że różnica w poziomie nieduża, a w ankiecie masz remis czyli odstępstwo od twoich oczekiwań również niewielkie
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

endgame, i remisu nie ma:P
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

anołki są bardziej nieprzewidywalne dżwiękowo , w moim przypadku bez wskazania , pierwszeństwo zależne od potrzeby chwili .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Też głos na Endgame co by się Czarek już przestał niepokoić
_________________
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

qrwa :/
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

akcje Megadeth wyraźnie u mnie wzrosły, nie na tyle jednak by przeskoczyć DA
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Tomek/Nevermore pisze:akcje Megadeth wyraźnie u mnie wzrosły, nie na tyle jednak by przeskoczyć DA
u mnie podobnie...KS to klasa sama w sobie...
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

w sumie ...
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Głos na skośnookich.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

i bardzo dobrze że KS prowadzi...jednak DA nagrało lepszą płytę, bardziej wyluzowaną i w ogóle bardziej odróżniającą się od poprzednich albumów przy jednoczesnym zachowaniu własnego stylu
Megadeth jednak trochę bardziej się powtarza niż gra "nowy" materiał