W.A.S.P. - Babylon

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

pewnie
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Last Axeman pisze:Nie zajebisty, ale po prostu bardzo dobry. Dziwne, że Ci nie podszedł zważywszy na to, że lubisz stare rock'n'rollowe WASPy i hard'n'heavy dla zbuntowanych szesnastek
żeby było jasne , dwa pierwsze Łospy jak najbardziej , z naciskiem na pierwszy ,resztę odpuszczam , dyskretnie , ale komplertnie nie czaję kultu Idola na ten przykład ,niemniej jednak potrafię zrozumieć ,że ty AX z Progiem sobie wielce go cenicie ,jak i paru innych gości i w porzo jest
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Aaaa ,to wszystko jasne. Jeśli nie lubisz Idola, to trudno żebyś nowy album polubił. Po prostu słuchaj innych zespołów.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14884
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

progmetal pisze:Aaaa ,to wszystko jasne. Jeśli nie lubisz Idola, to trudno żebyś nowy album polubił. Po prostu słuchaj innych zespołów.
dzięki światłości moja , tera będę miał łatwiej
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

progmetal pisze:Aaaa ,to wszystko jasne. Jeśli nie lubisz Idola, to trudno żebyś nowy album polubił. Po prostu słuchaj innych zespołów.
"Babylon" nie nazwałbym jednak kontynuacją Idola. Konstrukcja większości utworów to raczej typowe dla wczesnego WASP hard'n'heavy. Idola przywodzą natomiast melodie i pojawiający się tu i ówdzie "napuszony" klimat
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Przy rozwiązaniach melodycznych w niektórych utworach mam niemal de ja vu
Bardzo to podobne do łospiarskich, starych motywów z lat 80-tych i 90-tych. Album nie wnosi do twórczości WASP kompletnie nic. Ale cóż z tego skoro wciąż chce się tego słuchać? Odgrzewać kotlety tak żeby nie przypalić i nie przegiąć z przyprawami też trzeba umieć. Blackie to potrafi. Nówki w przeważającej części słucha się wybornie. Heavy metalowe rockersy w sam raz do samochodu.
ps. Cieszę się, że nie mam świra na punkcie rozwoju i oryginalności. Straciłbym wtedy mnóstwo fajnej muzy
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:ps. Cieszę się, że nie mam świra na punkcie rozwoju i oryginalności. Straciłbym wtedy mnóstwo fajnej muzy
Albo zyskałbyś mnóstwo fajnej muzy
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Znacznie mniej. Za to zdecydowanie bardziej zrzędziłbym i narzekał.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:Znacznie mniej. Za to zdecydowanie bardziej zrzędziłbym i narzekał.
Skąd wiesz, skąd wiesz...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wiem bo obecny metal to muza w 90 procentach wyeksploatowana, dlatego miałbym wiele powodów do narzekań, że "to już było" i w tym momencie nie cieszyłbym się ze słuchania nowego Łospa