KISS - Sonic Boom [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Modern Day Deliah i I'm An Animal są genialne.
Corpseone
Posty: 413
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Corpseone »

O tak I'm An Animal jest świetne. Kojarzy mi się trochę z God Of Thunder, może z racji na analogię, iż autorem obu popisowych dla Simmonsa tych groźnych utworów jest Paul Stanley a nie Gene:) Z kawałków śpiewanych przez długojęzykiego świetny jest jeszcze Hot And Cold. Nie mogę się od niego uwolnić. Zastanawia mnie, że na płycie nie ma żadnej ballady, jest hiciarsko i rockowo od początku do końca. Z jednej strony to bardzo dobrze, a z drugiej trochę żal, bo Kiss zawsze słynęli z dobrych catchy ballad.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

jest fajnie, ale bez obsrania
szczerze mówiąc wolę tegoroczny album Ace Frehley'a
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: skullfucker skullfucker »

kozak pisze:Megagówno na resorach.
powiedz to twojej starej w cztery oczy
kozak
Posty: 315
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kozak »

skullfucker skullfucker pisze:kozak napisał:Megagówno na resorach.powiedz to twojej starej w cztery oczy
kozak pisze:Megagówno na resorach.
Powiedz to staremu jak wyprowadzi tygrysa.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Powiedzcie to sobie obaj nawzajem, ale na privie.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

skullfucker skullfucker pisze:Ostatni - może i najfajniejszy
ale co ostatni , płyt czy utwór ? bo w ani w jednym ani drugim przypadku zgodzić się nie mogę
Ostatni numer przedni , płyta generalnie taż deżawi fajoska ,ale bez skrajności .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Bardzo fajnie się tego słucha. Moim zdaniem jeden z lepszych powrotów dinozaurów sceny. 3 kawałki absolutnie prze killerskie czyli "Never Enough", "Yes I Know (nobody's Perfect)" oraz "Stand". Reszta dobra, totalnego shitu nie odnotowałem.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
skullfucker skullfucker
Posty: 601
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: skullfucker skullfucker »

piciu6 pisze:skullfucker skullfucker napisał:Ostatni - może i najfajniejszyale co ostatni , płyt czy utwór ? bo w ani w jednym ani drugim przypadku zgodzić się nie mogęOstatni numer przedni , płyta generalnie taż deżawi fajoska ,ale bez skrajności .
skullfucker skullfucker pisze:Ostatni - może i najfajniejszy
Utwór oczywiście - płyta ogólnie średnia jest