Ech, nie znam tak dobrze DM, słuchałem ze trzy razy może, ciężko mi tu więc przytoczyć przykłady konkretnych riffów czy melodii. Ale tak odbierałem ten album - a ten pierwszy numer singlowy to bezczelna próba skopiowania "One" - głównie w rozwoju dramaturgii utworu; ale i w muzyce też mi tam coś bardzo znajomo dźwięczało. No na mnie wrażenie ten album zrobił takie, że muzycy chcieli ugotować taką samą zupę jak kiedyś. Tyle, że coś im się pomieszało ze składnikami a i same warzywa już za stareLast Axeman pisze:Ale pod względem odgrzewania własnych kotletów nowy Slayer góruje nad ostatnią Metalliką. Nie kojarzę też w tym momencie gdzie masz na "Death Magnetic" autoplagiaty...?
Death Magnetic vs. World Painted Blood
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No może faktycznie autoplagiat to za ciężkie określenie. Niech będzie autoinspiracja
Miałeś słuszność pisząc gdzieś niedawno, że płyty, które się nam nie podobają łatwo oceniamy jako wtórne, bądź sporządzone wg oklepanych wzorców, natomiast przymykamy oko na te czynniki, gdy album nam przypasi. Taka niekonsekwencja jest i normalna i nienormalna zarazem. Nienormalna, bo wymyka się logice a normalna, bo bardzo ludzka. Cały czas szukamy i oczekujemy nowego. Często za przyswojenie muzyki odpowiada aktualny stanu ducha, o rozwoju gustu, osłuchania nie wspomnę.
Tak, masz rację; DM mi nie przypasił a WPB - tak - mimo, że to takie same odgrzewane kotleciska.
Miałeś słuszność pisząc gdzieś niedawno, że płyty, które się nam nie podobają łatwo oceniamy jako wtórne, bądź sporządzone wg oklepanych wzorców, natomiast przymykamy oko na te czynniki, gdy album nam przypasi. Taka niekonsekwencja jest i normalna i nienormalna zarazem. Nienormalna, bo wymyka się logice a normalna, bo bardzo ludzka. Cały czas szukamy i oczekujemy nowego. Często za przyswojenie muzyki odpowiada aktualny stanu ducha, o rozwoju gustu, osłuchania nie wspomnę.
Tak, masz rację; DM mi nie przypasił a WPB - tak - mimo, że to takie same odgrzewane kotleciska.
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Riff i skandowanie w zwrotkach są bliźniaczo podobne. Zgoda. Ale jak chcemy być tak szczegółowi, rozliczając panów z pojedynczych riffów czy kilkunastosekundowych fragmentów to sprawiedliwie byłoby przyznać, że 90 procent tych najszybszych, slayer'owych kawałków posiada niemal identyczne riffy. Nie o to tu chyba jednak chodzi...
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
