Najlepszy wokalista w ogóle!
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
<t>Do Dio bym Bacha nie porównywał ale taką formą jaką reprezentował na debiucie Skid Row z powodzeniem może rywalizować wokalnie z Adamsem.<br/>
Jedna sprawa: Wielbicie Erica Adamsa, ok. Jest nietuzinkowym zajebistym wokalistą ale wykluczając jego oryginalną barwę i charyzmę głosu to naprawdę warunki techniczne ma dość przeciętne jak na heavy metal. "Krytym" głosem Adams oscyluje wokół wysokiego "Cis", czasem ekstremalne "D" ale wyższe partie śpiewa ewidentnym falsetem a dźwięków przejściowych nie zdołał wypracować. Głos kultowy - owszem ale technicznie to 3 dziesiątka.<br/>
Za to Sebastian Bach oprócz charyzmy, niesamowitej barwy miał ogromną skalę i po prostu wielki talent. Obecnie to niestety zniszczony i przepity głos będący tylko cieniem tego co reprezentował na początku. Szkoda.<br/>
A najlepszy i tak jest Daniel Heiman<br/>
_________________<br/>
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.</t>
Jedna sprawa: Wielbicie Erica Adamsa, ok. Jest nietuzinkowym zajebistym wokalistą ale wykluczając jego oryginalną barwę i charyzmę głosu to naprawdę warunki techniczne ma dość przeciętne jak na heavy metal. "Krytym" głosem Adams oscyluje wokół wysokiego "Cis", czasem ekstremalne "D" ale wyższe partie śpiewa ewidentnym falsetem a dźwięków przejściowych nie zdołał wypracować. Głos kultowy - owszem ale technicznie to 3 dziesiątka.<br/>
Za to Sebastian Bach oprócz charyzmy, niesamowitej barwy miał ogromną skalę i po prostu wielki talent. Obecnie to niestety zniszczony i przepity głos będący tylko cieniem tego co reprezentował na początku. Szkoda.<br/>
A najlepszy i tak jest Daniel Heiman<br/>
_________________<br/>
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.</t>
<r><QUOTE author="DaNail"><s>
Sęk w tym, że teraz daje lepiej niż kiedyś</r>
</e></QUOTE>DaNail pisze:</s>Za to Sebastian Bach oprócz charyzmy, niesamowitej barwy miał ogromną skalę i po prostu wielki talent. Obecnie to niestety zniszczony i przepity głos będący tylko cieniem tego co reprezentował na początku. Szkoda.<e>
Sęk w tym, że teraz daje lepiej niż kiedyś</r>
-
lumberjack
- Posty: 16
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<t>Ogólnie to zagłosowałem na Halforda... a tak serio wybieranie najlepszych wśród muzyków nie ma najmniejszego sensu! Zawsze zaczyna się licytacja - a tego dlaczego nie ma tego i tego? A co robi ten i ten na liście, przecież 30 lutego 2009r. tak zafałszował na koncercie, że ja nie mogę!<br/>
Muzycy to nie sportowcy, że można ich po osiągnięciach porównywać. Tym bardziej wokalistów - niestety gardło to nie struny w gitarze, że można wymienić. Wiek działa na niekorzyść, tak samo i liczba zagranych koncertów!</t>
Muzycy to nie sportowcy, że można ich po osiągnięciach porównywać. Tym bardziej wokalistów - niestety gardło to nie struny w gitarze, że można wymienić. Wiek działa na niekorzyść, tak samo i liczba zagranych koncertów!</t>
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<r><QUOTE author="lumberjack"><s>
+100<br/>
. Dobrze gadasz.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</r>
</e></QUOTE>lumberjack pisze:</s>Ogólnie to zagłosowałem na Halforda... a tak serio wybieranie najlepszych wśród muzyków nie ma najmniejszego sensu! Zawsze zaczyna się licytacja - a tego dlaczego nie ma tego i tego? A co robi ten i ten na liście, przecież 30 lutego 2009r. tak zafałszował na koncercie, że ja nie mogę!Muzycy to nie sportowcy, że można ich po osiągnięciach porównywać. Tym bardziej wokalistów - niestety gardło to nie struny w gitarze, że można wymienić. Wiek działa na niekorzyść, tak samo i liczba zagranych koncertów!<e>
+100<br/>
. Dobrze gadasz.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</r>
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<r><QUOTE author="oblak"><s>
<QUOTE author="Atreju"><s>
Ja mam. Po przesłuchaniu ostaniej płyty Maiden.<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
</e></QUOTE>oblak pisze:</s>Atreju napisał:nieporozumienie, podobnie jak brak Bruce'a (mimo wszystko)No właśnie, bo czy ktokolwiek ma wątpliwości, że Bruce Dickinson zajebiście śpiewa?<e>
<QUOTE author="Atreju"><s>
</e></QUOTE>Atreju pisze:</s>nieporozumienie, podobnie jak brak Bruce'a (mimo wszystko)<e>
Ja mam. Po przesłuchaniu ostaniej płyty Maiden.<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
