Master Of Puppets vs. Agent Orange

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Toś pojechał
"Agent Orange" naturalnie zajebisty.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Weresso The Infallible pisze:Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy
Nie inaczej. Zaraz obok Manowar
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Rune Of Torment pisze:Weresso The Infallible napisał:Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowyNie inaczej. Zaraz obok Manowar
Weresso The Infallible pisze:Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy
+1
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Last Axeman pisze:sarcofag napisał:firesoul napisał:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...hehe no racja, racjaNie jest już wcale taka toporna, a na pewno dużo mniej niż wcześniejsze. W dodatku to najlepszy album Sodom.
sarcofag pisze:firesoul napisał:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...hehe no racja, racja
firesoul pisze:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...
No ale co z tego? Faded Glory to najlepszy Acrophet a Why Play Around to najlepszy Wargasm ale czy to cos zmienia?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Weresso The Infallible pisze:Gówno, dupa, dupa. Agent Orange to zajebista petarda prosto w ryj. Słucham często. Do Mastera nie wracam w ogóle, ostatnio nawet Disposable Heroes, który to jest moim ulubionym utworem na płycie, wyłączyłem w połowie. Nie wiem, może mimo młodego wieku już mi się przejadła stara Metka. Master był moim numerem jeden w thrashu wtedy, kiedy o thrashu nie wiedziałem kompletnie nic. Z biegiem czasu i poznawaniem innych kapel, coraz więcej krążków zostawiało Mastera w tyle w moim prywatnym rankingu. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy - owszem, albumy od Kill'em All do Justice są świetne, ale jak dla mnie nie na tyle, żeby Metallice nazywać ikoną (czy czymś w tym stylu) gatunku, a Mastera ponadczasowym arcydziełem. Dzisiaj nawet zastanawiałbym się nad ankietą, i jest duża szansa że mimo sentymentalnego znaczenia Mastera, wybrałbym Sodom.
ojacie ful szakunec, pewnie teraz twoim topem traszu jest Kreator -Endorama.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Akurat tej Endoramy nie zaczaiłem co ma to do Agent Orange
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

sarcofag pisze:Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy - owszem, albumy od Kill'em All do Justice są świetne, ale jak dla mnie nie na tyle, żeby Metallice nazywać ikoną
Nie cierpię Metalliki z wielu powodów, nie cierpię ich jako zjawiska popkulturowego, nie przepadam za tym, co ostatnio grają ale fakty IMO są takie, że nie ma w metalu lepszych rzeczy niż to, co Metallica grała na RTL czy MOP. Są rzeczy równie dobre, które subiektywnie mogę sobie stawiać wyżej
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

sarcofag pisze:Last Axeman napisał:sarcofag napisał:firesoul napisał:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...hehe no racja, racjaNie jest już wcale taka toporna, a na pewno dużo mniej niż wcześniejsze. W dodatku to najlepszy album Sodom.No ale co z tego? Faded Glory to najlepszy Acrophet a Why Play Around to najlepszy Wargasm ale czy to cos zmienia?
Last Axeman pisze:sarcofag napisał:firesoul napisał:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...hehe no racja, racjaNie jest już wcale taka toporna, a na pewno dużo mniej niż wcześniejsze. W dodatku to najlepszy album Sodom.
sarcofag pisze:firesoul napisał:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...hehe no racja, racja
firesoul pisze:Typowo europejska toporna, prymitywna tłuczka kontra jeden z największych thrashowych klasyków. Dajta spokój...
To z tego, że Sodom to bardzo dobry, a dla wielu zajebisty zespół. I nie jest to zdanie grupki kilkunastu maniaków. Myślałem, że jesteś bardziej domyślny.
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

pan_Heathen pisze:sarcofag napisał:Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy - owszem, albumy od Kill'em All do Justice są świetne, ale jak dla mnie nie na tyle, żeby Metallice nazywać ikonąNie cierpię Metalliki z wielu powodów, nie cierpię ich jako zjawiska popkulturowego, nie przepadam za tym, co ostatnio grają ale fakty IMO są takie, że nie ma w metalu lepszych rzeczy niż to, co Metallica grała na RTL czy MOP. Są rzeczy równie dobre, które subiektywnie mogę sobie stawiać wyżej
sarcofag pisze:Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy - owszem, albumy od Kill'em All do Justice są świetne, ale jak dla mnie nie na tyle, żeby Metallice nazywać ikoną
Ej ale ja to pisałem, nie sarco
Nie wciągaj go w tę propagandę
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

sarcofag pisze:Weresso The Infallible napisał:Gówno, dupa, dupa. Agent Orange to zajebista petarda prosto w ryj. Słucham często. Do Mastera nie wracam w ogóle, ostatnio nawet Disposable Heroes, który to jest moim ulubionym utworem na płycie, wyłączyłem w połowie. Nie wiem, może mimo młodego wieku już mi się przejadła stara Metka. Master był moim numerem jeden w thrashu wtedy, kiedy o thrashu nie wiedziałem kompletnie nic. Z biegiem czasu i poznawaniem innych kapel, coraz więcej krążków zostawiało Mastera w tyle w moim prywatnym rankingu. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy - owszem, albumy od Kill'em All do Justice są świetne, ale jak dla mnie nie na tyle, żeby Metallice nazywać ikoną (czy czymś w tym stylu) gatunku, a Mastera ponadczasowym arcydziełem. Dzisiaj nawet zastanawiałbym się nad ankietą, i jest duża szansa że mimo sentymentalnego znaczenia Mastera, wybrałbym Sodom.ojacie ful szakunec, pewnie teraz twoim topem traszu jest Kreator -Endorama.
Weresso The Infallible pisze:Gówno, dupa, dupa. Agent Orange to zajebista petarda prosto w ryj. Słucham często. Do Mastera nie wracam w ogóle, ostatnio nawet Disposable Heroes, który to jest moim ulubionym utworem na płycie, wyłączyłem w połowie. Nie wiem, może mimo młodego wieku już mi się przejadła stara Metka. Master był moim numerem jeden w thrashu wtedy, kiedy o thrashu nie wiedziałem kompletnie nic. Z biegiem czasu i poznawaniem innych kapel, coraz więcej krążków zostawiało Mastera w tyle w moim prywatnym rankingu. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że Metallica to najbardziej przereklamowany zespół metalowy - owszem, albumy od Kill'em All do Justice są świetne, ale jak dla mnie nie na tyle, żeby Metallice nazywać ikoną (czy czymś w tym stylu) gatunku, a Mastera ponadczasowym arcydziełem. Dzisiaj nawet zastanawiałbym się nad ankietą, i jest duża szansa że mimo sentymentalnego znaczenia Mastera, wybrałbym Sodom.
Nie, debiut Sodom. Lubię techniczne i skomplikowane granie.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young

Wróć do „Pojedynki”