Savage Circus - Of Doom And Death (2009)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Miałem podobną reakcję
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

dla mnie za szybko , za dużo kartofelków i tym podobnych ...
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Czego za dużo?
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

pyr
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

A w przełożeniu na muzykę?
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

domyslam sie ze chodzi o jakies patataje na perkusji, ale to juz autor by musial sprecyzowac
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Moim zdaniem udział w tym projekcie panów Carlssona i Norberga po odejsciu ze składu Thomena to porażka. Nie wiem po kiego chuja Sielck dalej chciał kontynuować tą zabawę...
Dobra poczekałem na płytę i rozczarowałem się niestety.
Szkoda czasu, którego mogli poświęcić na nagrywanie znacznie lepszego mam nadzieje nowego wydawnictwa Persuader.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Album po wielokrotnym przesłuchaniu nie jest taki zły jak mogło się wydawać na początku. I do moich ulubionych: Empire, Of Doom and Death, i The Ordeal dołączyła reszta, poza instrumentalnym utworem i balladą które są najsłabszym momentem na płycie. Ogółem album ma kopa,brzmi całkiem nieżle, choć jest to dalekie od genialnego debiutu. Martwi mnie jedynie słaba forma Jensa i oby to nie miało miejsca na nowym Persuaderze.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Thomen Stauch wrócił do zespołu. Panowie pracują nad trzecim album, który ma się ukazać pod koniec roku.
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

To chyba dobrze, jak będzie klimat "jedynki" to mi podejdzie bez mydła.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.