wróbelki ćwierkają

Wszystko o najlepszym na rynku magazynie poświęconym klasycznym odmianom metalu. Zapraszamy do dyskusji!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Dotarło dzisiaj. Dzienx.
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Magazyn przeczytany
. Jest bardzo dobrze, widać, że włożono wiele pracy w przygotowanie magazynu. Zdecydowanie warto posiadać w kolekcji. Oczywiście nie udało się uniknąć kilka drobnych błędów. Recenzje płyt mogłyby być bardziej suche i obiektywne, obecne są zbyt emocjonalne i nieco grafomańskie. Minus za ocenę dwóch ostatnich płyt ale wszystko jest kwestia osobistych preferencji.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Magazyn przeczytany . Jest bardzo dobrze, widać, że włożono wiele pracy w przygotowanie magazynu. Zdecydowanie warto posiadać w kolekcji. Oczywiście nie udało się uniknąć kilka drobnych błędów. Recenzje płyt mogłyby być bardziej suche i obiektywne, obecne są zbyt emocjonalne i nieco grafomańskie. Minus za ocenę dwóch ostatnich płyt ale wszystko jest kwestia osobistych preferencji.
możesz wypunktować te błędy:)))) (o co dokladniej biega, ważne!)
recki nigdy nie będą obiektywne:))) (niestety, nawet gdyby pisały je razem, współnie - każdą razem:))) 3-4 osoby)
a czy bardziej suche? hmmm, dawka emocji jest potrzebna, ale rozumiem intencje kolegi
co do oceny dwóch ostatnich płyt - cóż, każdy inaczej do nich podchodzi, jak do wszystkiego
ja dla przykładu oceniam taki "Draconian Times" na 8/10, a taki "Shades of God" na 9,2/10... ale gdy zestawiam te płyty obok siebie, słucham jedną po drugiej to nieodparcie mam wrazenie,ze albo musiałbym DT obniżyć notke do 5/10, albo SOG podnieść do 13/10:)))) tak odczuwam...
pozdrawiam
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

W wolnej chwili spiszę wszystko na spokojnie
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

no OK, masz tu pozdrowienia od autorki i słowo od niej:))))
"jeśli chodzi o parę literówek w wyrazach i parę zjedzonych literek w paru nazwiskach czy nazwach to nie musisz szukać, to już zostało odkryte i wynikło z pośpiechu, żeby zdążyć przed wizytą PL w Polandii
Ale jeśli Twoim zdaniem są błędy merytoryczne, w jakiś wydarzeniach, datach itp. to - napisz koniecznie
"
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Ogólnie rzecz biorąc bardzo fajna i ciekawa rzecz. Do formy i ilości emocji zawartych w tekście
nie mam żadnych zastrzeżeń. Uważam, że zachowano odpowiednią równowagę. Grafomańskie rzekomo elementy jakoś nie rzuciły mi się w oczy. Nie zgadzam się natomiast, a przynajmniej częściowo nie zgadzam z opiniami na temat niektórych albumów. Chodzi więc o kwestie stricto subiektywne. Autorka bezlitośnie obeszła się z "Paradise Lost" i "In Requiem" i tu jest chyba największy rozdźwięk między jej i moją własną oceną. Nie zgadzamy się także w ocenie albumów z lat 1995-2001. Zawartość "Draconian Times" moim zdaniem dużo lepsza niż wynika ze słów autorki. Z kolei niżej oceniłbym "One Second" (choć to bardzo dobra rzecz) i na pewno dalece mniej pozytywnie wypowiadał się na temat "Host" i "Believe in Nothing".
Oczywiście cyferkowych ocen nie ma, ale biorąc pod uwagę treść recenzji można mniej więcej zorientować się jakie mogłoby być
Podsumowując: opłacało się wydać te kilkanaście złociszy
Który zespół idzie na tapetę jako następny? Bo wnioskuję Tomasz, że zasmakowałeś w takiej formie wydawania PM i numer z PL nie będzie ostatnim poświęconym jednej formacji
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Ogólnie rzecz biorąc bardzo fajna i ciekawa rzecz. Do formy i ilości emocji zawartych w tekście nie mam żadnych zastrzeżeń. Uważam, że zachowano odpowiednią równowagę. Grafomańskie rzekomo elementy jakoś nie rzuciły mi się w oczy. Nie zgadzam się natomiast, a przynajmniej częściowo nie zgadzam z opiniami na temat niektórych albumów
Który zespół idzie na tapetę jako następny? Bo wnioskuję Tomasz, że zasmakowałeś w takiej formie wydawania PM i numer z PL nie będzie ostatnim poświęconym jednej formacji
nie wiem... bo sprawy poszły za daleko:))))
były plany z Manilla Road i Nevermore... o pierwszych jednak numer nie powstanie bo jak mi pisał Paweł ("Co do "mojego" numeru o Manilla Road, to chyba nic z tego nie będzie. Raz, że zainteresowanie byłoby znikome, dwa, to nie bardzo mogę się temu poświęcić w pełni. Taka rzecz to kilkumiesięczne siedzenie praktycznie tylko przy tym. ") a o drugich... musze sie zastanowić dobrze, bo rzecz przerosła moje oczekiwania i plany... materiału już mam na numer tak wypasiony jak ten o PL... ale to nie koniec... ba, końca nie widać
)) chciałbym aby takowy numer o Nevermore wyszedł, ale - nie wiem jeszcze czy powstanie i ewentualnie kiedy - zależy to od zgoła innej kwestii (nie uprzedzam faktów, by nie zapeszyć) - reasumując - zależy mi na specjalnym numerze o Nevermore i na bank go zrobię - nie wyklucza jednak opcji, że takowy ukaże się w bardzo ograniczonym (symbolicznym) nakładzie (co i jak będzie - mam nadzieję, ze niebawem dopowiem), a i powiem, jeszcze, że pisanie opowieści o Nevermore zabiera mi wszystek czas... jaki tylko na coś innego poza dom, rodzinę i pracę mogę wyskrobać
pozdr
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

czyli pomysl na ksiazke ciagle aktualny
_________________
shit happens
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

tak... ona "się pisze"
no nie sama
rape_of_virtue
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: rape_of_virtue »

Tomek/Nevermore pisze:)))) to zostawiam już Gosi, która chyba się zaloguje na to forum:))0
mrSin pisze:Oczywiście nie udało się uniknąć kilka drobnych błędów.
Last Axeman pisze:Nie zgadzam się natomiast, a przynajmniej częściowo nie zgadzam z opiniami na temat niektórych albumów. Chodzi więc o kwestie stricto subiektywne. Autorka bezlitośnie obeszła się z "Paradise Lost" i "In Requiem" i tu jest chyba największy rozdźwięk między jej i moją własną oceną. Nie zgadzamy się także w ocenie albumów z lat 1995-2001. Zawartość "Draconian Times" moim zdaniem dużo lepsza niż wynika ze słów autorki. Z kolei niżej oceniłbym "One Second" (choć to bardzo dobra rzecz) i na pewno dalece mniej
Recki zawsze wzbudzają emocje, szczególnie w przypadku takich kapel jak PL, które mają na koncie bardzo różne epizody i różne są o tych epizodach opinie ;] Trudno byłoby sprawić, by każdy w tym przypadku się w pełni zgodził z jedną, jakąkolwiek przyjętą koncepcją
Najbezpieczniej pewnie byłoby wszytsko równie mocno pochwalić
"PLX" na początku też mi się podobał. Z perspektywy czasu już tak fajnie nie jest. "IR" od razu odrzucił niezdecydowaniem - wracamy do metalowości ("Never for the Damned", gadki o drugim demo, starych metalach itd), czy bardziej dbamy o sofciarskie okolice ("Fallen Children", trasy z Nightwish, Him). Na ostatniej jest lepiej ale ciągle nie potrafią przywalić z buta - nie rozumiem np. tego, co dzieje się w "Living with Scars po 1:13
Nie ma w tych powrotach do ciężaru spójności, to półśrodek, próba odbudowania zaufania u starych fanów przy jednoczesnycm dbaniu o to, by nie pójść za ostro, bo może ci od gotyku się zdenerwują
Zupełnie nie przeszkadza mi "Host" - bo był odważny i konsekwentny; wiedzieli wtedy doskonale, czego chcą. Ewentualna chęć podbijania tłumów tu nie drażni, bo jasno i zdecydowanie przestali być kapelą metalową. Od 2005 zaczęły się dodatkowo drewniane koncerty a Nick totalnie stracił głos - wcześniej też zdarzało mu się dryfować obok tonacji ale nie było zastanawiania, kto za niego nagrał wokale w studiu
Teoretycznie koncerty nie powinny mieć wpływu na ocenę płyty, ale przez występy na żywca bardzo mocno widać na ile "czują" to, co robią
Teraz chcą być znowu heavy, Holmes chce wyglądać jak w latach 92-93 ale jak śpiewa na żywo "Pity the Sadness" to lepiej zatknąć uszy ;] Przy "DT" sprawa jest trudniejsza, to nie jest zła płyta; chcieli ucelować nowe masy ale przynajmniej zrobili to spójnie
Dla albumów od 2005 już nie mam tyle wyrozumiałości. Tak to widzę. I czekam na
całą
płytę w stylu "Cardinal Zero"/początek "Living with Scars" albo na
całą
totalnie oderwaną od metalu
A poza tym dzięki za miłe słowa, tak ogólnie
I mała prośba
Jeśli chciałoby się Wam napisać, co Was szczególnie zaciekawiło w części stricte historycznej, biograficznej, albo który wątek można by jeszcze rozwinąć to byłoby miło

Wróć do „Pure Metal”