Technical Thrash
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Skoro sie kiedys "nie przebilo bo bylo chujowe" no to musieli to ludzie slyszec, zeby stwierdzic, ze chujowe (=była dostępność). No i pojawia się pytanie - dlaczego wtedy ludzie twierdzili, że X jest to chujowe, a dzis, że jest X jest zajebiste i klasyka? Genetycznie gorszy gust maja dzisiejsze pokolenia?
Chyba, ze nie przebiło się w MTV i stacjach radiowych i ludzie tak naprawdę szerzej tego nie znali, ale czy dlatego się nie przebiło, że bylo chujowe, czy dlatego, ze nie miało potencjału komercyjnego i miało słabą promocję? Dziś nie trzeba promocji bo ona sama działa w internecie i wypływa to, co FAKTYCZNIE jest najlepsze, a nie to, czym chcieli nas karmić w latach 80 w TV i radiu.
Chyba, ze nie przebiło się w MTV i stacjach radiowych i ludzie tak naprawdę szerzej tego nie znali, ale czy dlatego się nie przebiło, że bylo chujowe, czy dlatego, ze nie miało potencjału komercyjnego i miało słabą promocję? Dziś nie trzeba promocji bo ona sama działa w internecie i wypływa to, co FAKTYCZNIE jest najlepsze, a nie to, czym chcieli nas karmić w latach 80 w TV i radiu.
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dla mnie to trochę pierdolenie, że wtedy coś się nie przebiło bo jest chujowe a teraz młodzież robi z tego klasykę bo jest głupia i uważa, ze jak stare i nieznane to kult czy coś w ten deseń. Zauważcie, że w dawnych czasach jak jakiś zespół wydał np. jeden album własnym sumptem to mógł przejść zupełnie niezauważony a teraz te wszystkie stare dziady zakładają myspace, albo zakładają fani i wszyscy mogą dojść do praktycznie każdej kapeli, która coś nagrała. No i jest jeszcze kwestia gustu: te "ligi" co to niektórzy z takim upodobaniem tworzą to po prostu czyjaś opinia o danym zespole i to jeszcze idiotycznie wyrażona, bo co to znaczy: któraśtam liga? Holy Terror to podobież szósta, żadna inna, liga thrashu, a jakoś podobają mi się ich albumy zajebiście i z chęcią usłyszałbym te 5 poprzednich lig, bo musi to być niezły geniusz artystyczny. Jeszcze co do wypowiedzi Taylora: ma facet trochę racji zapewne.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Meltorm pisze:evildead napisał:1. Nigdzie nie pisałem o sztucznym tworze - akurat fakt czy było to szczere czy wykalkulowane (zapewne to pierwsze) nie ma tu znaczenia.2. W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętał (poza jednym gastarbeiterem ze Szczecina). Takie to ważne, szanowane i inspirujące zespoły były.Cytat:jakieś wyssane z palca teorie jak tatzn? Co się w niej nie zgadza? Że TT nie pasował do intensyfikującej się muzyki, czy że poza Death nikt z ważnych zespołów następnej epoki w rubryce "wpływy" nie wymieniał Watchtower?Piszesz coś o tym, że to nie pasowało i ja to uważam za bzdurę. Twoim zdaniem jedynym właściwym rozwojem metalu była droga w kierunku death metalu (znaczy ta brutalizacja)? A co z kapelami pokroju Helloween czyli umelodyjnianie go? Co z kapelami typu Whitesnake, Motley Crue czyli ukomercyjnienie i nadanie przebojowości? Progmetal? To też nie pasowało? Rozumiem, że jesteś fanem ciężkiego łojenia ale musisz być bardziej sprawiedliwy. Napisz, że tobie to nie pasiło a nie głosisz to jako obiektywną prawdę. Zresztą nawet jeśli to można to chyba odnotować jako plus. Nie uważasz?Jeśli chodzi o wpływowość to te kapele oddziaływały przede wszystkim same na siebie. Takie granie było "modne" tylko przez jakiś czas podobnie jak wiele innego, które z tęsknotą dziś się rozpamiętujeTo nie była muzyka, która trafiała do wszystkich. Nie oszukujmy się, dla większości metaluchów pewnie była za ambitna, nie była tak chwytliwa i przebojowa jak np. Metallica a jeszcze inni woleli cięższe granie (gdzie też przecież było coś takiego jak techniczny death inspirowany heh technicznym thrashem). Naturalna rzecz, że kto umiał grać, miał umiejętności to kombinował coś więcej, wykorzystywał to. Niektórzy się aż nad to może zapędzali, ale taka muzyka też miała swój urok.
evildead pisze:1. Nigdzie nie pisałem o sztucznym tworze - akurat fakt czy było to szczere czy wykalkulowane (zapewne to pierwsze) nie ma tu znaczenia.2. W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętał (poza jednym gastarbeiterem ze Szczecina). Takie to ważne, szanowane i inspirujące zespoły były.Cytat:jakieś wyssane z palca teorie jak tatzn? Co się w niej nie zgadza? Że TT nie pasował do intensyfikującej się muzyki, czy że poza Death nikt z ważnych zespołów następnej epoki w rubryce "wpływy" nie wymieniał Watchtower?
"ślepa uliczka" to uliczka bez wyjazdu - i na tym się skup (czyt. na tym że twój ukochany techno thrash pomijając Death był powszechnie zlany i przez fanów i przez twórców aż do pojawienia się AudioGalaxy).jakieś wyssane z palca teorie jak ta
_________________
Intensive silence, all in blood red
A spawn of hell I am the evil dead
pan_Heathen pisze:evildead napisał:W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętałTo świadczy o jakości muzyki, czy może o równie dobrze może świadczyć o tym, że jest mniej komercyjna (a przecież metal w czasach, kiedy te zespoły wydawały płyty był blisko mainstreamu) i miała gorszą promocję. Ewentualnie, że dzisiejsi słuchacze metalu są bardziej otwarci na takie granie, niż ówcześni, tolerujący tylko mało skomplikowaną napierdalankę.
biorąc pod uwagę, co się działo na tym forum w latach 2002-2005, raczej bym nie wspominał o większym otwarciu na inna muzykę - jak już to o wiekszej podatności na wpływy innych userów. Liczba fanów Toxik, BI i innych Watchtowerów rosła wtedy logarytmicznie.evildead pisze:W epoce przed-mp3`kowej jakoś pies z kulawą nogą o Toxik, Blind Illusion czy innym Watchtower nie pamiętał
_________________
Intensive silence, all in blood red
A spawn of hell I am the evil dead
ja przypuszczam że popularność TT obecnie jest zbliżona do tej sprzed 20 lat, czyli znikoma - kisi się po prostu 30-40 osób na różnych forach i robi sztuczny tłokpan_Heathen pisze:Skoro sie kiedys "nie przebilo bo bylo chujowe" no to musieli to ludzie slyszec, zeby stwierdzic, ze chujowe (=była dostępność). No i pojawia się pytanie - dlaczego wtedy ludzie twierdzili, że X jest to chujowe, a dzis, że jest X jest zajebiste i klasyka? Genetycznie gorszy gust maja dzisiejsze pokolenia?
_________________
Intensive silence, all in blood red
A spawn of hell I am the evil dead
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
I dlatego Trójka Mekong Delty chodzi po 3 stówy.
Metal w Stanach na przykład jest bardzo mało popularny obecnie, w Polsce zresztą też. Nie znaczy to jednaj, że w Europie nie jest poplularny skoro jest taka masa różnych metalowych festiwali. Niektórzy organizatorzy wskrzeszają dla tego celu kapele dawno nieistniejące, mało znane kultowe bandy. W samych Niemczech jest tych festiwali ponad 20.
Więc jeśli dalej chcesz pitolić bzdety na temat o którym nie masz zielonego pojęcia poczytaj najpierw .
Metal w Stanach na przykład jest bardzo mało popularny obecnie, w Polsce zresztą też. Nie znaczy to jednaj, że w Europie nie jest poplularny skoro jest taka masa różnych metalowych festiwali. Niektórzy organizatorzy wskrzeszają dla tego celu kapele dawno nieistniejące, mało znane kultowe bandy. W samych Niemczech jest tych festiwali ponad 20.
Więc jeśli dalej chcesz pitolić bzdety na temat o którym nie masz zielonego pojęcia poczytaj najpierw .
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
