DREAM EVIL - In The Night [2010]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dobry album. Co prawda nie tak dobry jak "United", ale w ramach rekompensaty dostajemy więcej elementów kabaretowych.
Dużo mięsistych riffów, melodii a także puszczania oka do słuchacza, a wszystko to oprawione w doskonale brzmienie.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Dużo mięsistych riffów, melodii a także puszczania oka do słuchacza, a wszystko to oprawione w doskonale brzmienie.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
'The Ballad' to jeden z tych elementów kabaretowych?Sanctified pisze:Dobry album. Co prawda nie tak dobry jak "United", ale w ramach rekompensaty dostajemy więcej elementów kabaretowych.Dużo mięsistych riffów, melodii a także puszczania oka do słuchacza, a wszystko to oprawione w doskonale brzmienie.
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
slowik1987
- Posty: 137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tego mi brakowało: przebojowego, soczystego i prostego heavy/powerowego łojenia. Płyta co prawda słabsza od
United
, ale dobra i chwilami potrafi zakołysać. Dwa bonusowe kawałki to niezły kop :super: Szwedzi przy okazji pokazali, jak powinna wyglądać ostatnia płyta Primal Fear.
Bartek: posłuchaj tego, a zobaczysz, dlaczego przesadziłeś z tą kopalnią hitów w przypadku nowego Astral Doors, które nie jest swoją drogą nawet w połowie tak dobre, jak ostatnie Lion's Share czy Benedictum.
United
, ale dobra i chwilami potrafi zakołysać. Dwa bonusowe kawałki to niezły kop :super: Szwedzi przy okazji pokazali, jak powinna wyglądać ostatnia płyta Primal Fear.
Bartek: posłuchaj tego, a zobaczysz, dlaczego przesadziłeś z tą kopalnią hitów w przypadku nowego Astral Doors, które nie jest swoją drogą nawet w połowie tak dobre, jak ostatnie Lion's Share czy Benedictum.
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Słabsza od 'United'? Hm, to nie dobrze, bo 'United' jakoś przestało mi się podobać (jako całość). Posłucham, gdy tylko będę mógł. Na razie nie mogę się uwolnić od 'Requiem Of Time'. Kurde, piękna muza.Kamilbolt pisze:Tego mi brakowało: przebojowego, soczystego i prostego heavy/powerowego łojenia. Płyta co prawda słabsza odUnited, ale dobra i chwilami potrafi zakołysać. Dwa bonusowe kawałki to niezły kop :super: Szwedzi przy okazji pokazali, jak powinna wyglądać ostatnia płyta Primal Fear.Bartek: posłuchaj tego, a zobaczysz, dlaczego przesadziłeś z tą kopalnią hitów w przypadku nowego Astral Doors, które nie jest swoją drogą nawet w połowie tak dobre, jak ostatnie Lion's Share czy Benedictum.
