Dark Tranquillity - We are the void [2010]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Dobry krążek Szwedzi wysmażyli. Wydaje mi się, że jest więcej elektroniki niż na poprzednich dwóch krążkach, czyli ilość zbliżona do "Damage Done".
Co do samych kawałków to utwór, który był zaprezentowany na myspace jest faktycznie niezbyt powalający ale za to na płycie znajdują się w chuj lepsze.
Do moich faworytów zaliczyłbym posiadający zajebiste klawisze "The Fatalist", "In My Absence", "The Grand Accusation" z czystymi wokalami, mroczny "Her Silent Language" oraz "I Am The Void". Niezbyt pasuje mi zalatujący klimatami a'la Dimmu Borgir "Archangelsk". Za to ciekawy jest też rozmarzony, kończący płytę "Iridium".
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Co do samych kawałków to utwór, który był zaprezentowany na myspace jest faktycznie niezbyt powalający ale za to na płycie znajdują się w chuj lepsze.
Do moich faworytów zaliczyłbym posiadający zajebiste klawisze "The Fatalist", "In My Absence", "The Grand Accusation" z czystymi wokalami, mroczny "Her Silent Language" oraz "I Am The Void". Niezbyt pasuje mi zalatujący klimatami a'la Dimmu Borgir "Archangelsk". Za to ciekawy jest też rozmarzony, kończący płytę "Iridium".
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
nie wiem %-)
drugi obrót i jest bardzo dobrze
podoba mi się bardzo kawałek "Arkhangelsk"
poza tym "The Fatalist", "Surface The Infinite" oraz "Iridium" chyba najbardziej mi podeszły.
Kirk
- tak sobie pomyślałem, posłuchaj całości na spokojnie. To nie jest album, który chwyta od pierwszych dźwięków. Poza tym wyrywkowo też nie ma co. Siadasz, popijasz dobre płyny i delektujesz się dźwiękami
drugi obrót i jest bardzo dobrze
podoba mi się bardzo kawałek "Arkhangelsk"
poza tym "The Fatalist", "Surface The Infinite" oraz "Iridium" chyba najbardziej mi podeszły.
Kirk
- tak sobie pomyślałem, posłuchaj całości na spokojnie. To nie jest album, który chwyta od pierwszych dźwięków. Poza tym wyrywkowo też nie ma co. Siadasz, popijasz dobre płyny i delektujesz się dźwiękami
