Ja tam niczego specjalnie dziwnego w tym nie widzę- 45 minut chwytliwego powermetalowego targania kontra siedemdziesięciominutowy, rozbudowany kompozycyjnie tasiemiec. Mnie się akurat Heathen podoba natomiast po przesłuchaniu całej płyty czuje się zmęczony i spokojnie mogę zrozumieć ludzi dla których jest ona po prostu nudna
A w temacie- Overkill
Heathen jest za długi o kawałek "A Hero's Welcome". To miał być bonus dla Japończyków.
Kryterium długości płyty nie powinno chyba mieszać się z kryterium jakości. Nie sądze, żeby tych, co ona nudzi, zaczynała ona nudzić po 55 minutach (akurat dwa ostatnie kawałki należą do najlepszych). A już jeśli jestem w stanie zrozumieć (choć sam nie podzielam tego zdania) że Overkill można uważać za lepszy niż Heathen, to uważać takie banalne i słabe (w swojej kategorii nawet!!) granie jak Dream Evil za lepszą muzę? tego zrozumieć nie mogę.
Kurewsko mocny miesiąc, pewnie najlepszy w tym roku.
Astral Doors,Dream Evil,Gamma Ray,Orden Ogan, i Overkill. I wszystkie wysoko cenię, jednak mój głos idzie na Gamma Ray " To The Metal" i nie pogniewam się jak Wygra "Irobound"
_________________ http://powermetal-warrior.blogspot.com/