sprzęt audio
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
no rzeczony zestaw ONKYO plus DALI conceptyskullfucker skullfucker pisze:byłem, słuchałem, było zajebiścieale co?
testowałem na Hail to england, Czarnej, Monster Magnet, King Crimson, Black Sabbath, Exodus...
przy metallice omal nie spadłem z kanapy, przy pokręceniu gałką głośności dźwięk dostaje takiego spida...jest głośno, ale nie ma żadnego hałasu, żadnego duszenia się, czysta przestrzeń i dynamika, najlepszy efekty były na starych wydaniach, szczególnie po wrzuceniu jedynki Manowar - coś niesamowitego, ciepłe przestrzenne metalowe brzmienie, koleś z audiofila był totalnie zaskoczony jak puściłem black arrow of death ;] głośniki nie uroniły ani kropelki zbędnego dźwięku
jakiś czas temu słuchałem NAD z monitorami acoustic energy...to nie było to
słuchałem jakiejś Yamahy i też to nie było to...
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
No to nieźle, chyba. Już znasz prawdę.
A jak było przy cichych odsłuchach (na godz.powiedzmy
jak z detalicznością i dynamiką. Czy wychodziłeś dalej niż 14.
I czy koleś jak wpuszczał Manowara wiedział że to solówka nie na gitarze
U mnie niestety wysokotonowe wstęgowe odpadają
A dawałeś coś z współczesnych zjebanych brzmieniowo płyt, te co są najbardziej skompresowane.
Naprawdę ciekawostka te DALI
A jak było przy cichych odsłuchach (na godz.powiedzmy
jak z detalicznością i dynamiką. Czy wychodziłeś dalej niż 14.
I czy koleś jak wpuszczał Manowara wiedział że to solówka nie na gitarze
U mnie niestety wysokotonowe wstęgowe odpadają
A dawałeś coś z współczesnych zjebanych brzmieniowo płyt, te co są najbardziej skompresowane.
Naprawdę ciekawostka te DALI
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
skullfucker skullfucker
- Posty: 601
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
skullfucker skullfucker pisze:No to nieźle, chyba. Już znasz prawdę.A jak było przy cichych odsłuchach (na godz.powiedzmyjak z detalicznością i dynamiką. Czy wychodziłeś dalej niż 14.I czy koleś jak wpuszczał Manowara wiedział że to solówka nie na gitarzeU mnie niestety wysokotonowe wstęgowe odpadająA dawałeś coś z współczesnych zjebanych brzmieniowo płyt, te co są najbardziej skompresowane.Naprawdę ciekawostka te DALI
wychodziłem i to było właśnie przy czarnej płycie metki, zero, ani jednej oznaki duszenia się głośników, gościu mówił że to trochę ponad połowa możliwości tego sprzętuCzy wychodziłeś dalej niż 14.
jak sprawdzaliśmy basy, facet przyniósł jakąś płytkę Timbalanda, czułem bas prosto w żołądku
a od membran było czuć niemalże podmuch wiatru
- bez cienia przesady ;]
myślę że w tej kategorii będzie mieścił się przed ostatni the cult, bo tutaj niewątpliwie dźwiek jest dużo bardziej skompresowany niż na starych płytach, przy pokręceniu gałką dużo szybciej robiło się głośniej, ale również zero hałasu...zero...A dawałeś coś z współczesnych zjebanych brzmieniowo płyt, te co są najbardziej skompresowane.
co ciekawe przy każdym utworze, przy tym całym misz maszu gatunków, wokal nigdy nie był zatarty, nigdy nie był zmieszany razem z resztą instrumenów, wokal czułem przed oczami
czasem jak się słucha muzy na mało odpowiednim sprzęcie, ma się po prostu ochotę podejść i ściszyć, tutaj nie ma się tego problemu
