AVANTASIA - "The Wicked Symphony" (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Odłóż te ciężkie zabawki w końcu
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Właśnie wypożyczyłem
Jeszcze nie doszedłem do partii Matosa, a już Avantasia daje radę. Wiem co sobie sprawię na wielkopiątkowy prezent
Oryginał!
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

fajni się tego słucha, tylko po co ten Sammet tam śpiewa, znacie go?
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 779
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Z dwojga lepszy "Angel Of Babylon". Materiał równiejszy od "The Scarecrow". Najlepiej wypadł Jorn co akurat było do przewidzenia. Większych wpadek nie odnotowano, jest dobrze.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Greebo pisze:Odłóż te ciężkie zabawki w końcu
Uran wcale nie jest taki cięzki...
Kiske...bleah!! Reszta jak narazie jest ok
kozak2
Posty: 2
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: kozak2 »

Victor pisze:albumy prezentują się o wiele lepiej niz the scarecrow:DAle nie pojmuje gdzie w tym wszystkim jest power? Jest może góra 3-4 utwory które można podciągnąć pod ten gatunek,ale reszta?Dla mnie to jest raczej symphonic metal/rock.Albumy są bardziej wyrównane niz poprzednik no i goście są w znakomitej formie, nawet Kiske, który na poprzednim albumie tylko buczał.Najlepiej wypadł Tim Owens oraz Jon Olivia a także Jorn ,a reszta te3ż na bardzo wysokim poziomie. Tobias nie zawiódł jesli chodzi o strukture u tworów są znakomite refreny,chórki czy też riffy, niestety nie odczuwam poweru jakim się szczycił metal opera. Solidne 8.5/10 za o ba albumy
Nie ma 10? Musi byc to w takim razie strasznie slaba plyta, czyli norma w sumie.
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

co ja moge powiedziec... nie zawiodlem sie.. powiem wiecej - jestem zadowolony.. na razie malo sluchalem, bo material obfity, ale juz teraz moge stwierdzic - material udany.. zakup obowiazkowy!!
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

zacząłem od Angel of Babylon, spodobały mi się 2 kawalki.
z Jonem Olivą i Symphony of Life... reszta dramat.
Wicked Symfony duuużo lepsza... a po jej wysłuchaniu, Angel, te lepiej wchodzi.
Zdecydowanie zaczynajcie od WICKED SYMPHONY.
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

ZAcząłem od Wicked... i lepsze wrażenia. Jestem po jednorazowym odsłuchu obu płytek i myślę, że z obu można by zrobić jedną bardzo dobrą. Materiał chyba równiejszy niż "Scarecrow" za to brak chyba takiej petardy jak.... Scarecrow.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

po pierwszym przesłuchaniu - nuda

Wróć do „Płyty”