AVANTASIA - "The Wicked Symphony" (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Mam cholernie dziwne wrażenie że w każdym utworze jest Jorn:P
Równie dobrze mogli to nazwać Tobias & Jorn bo reszta gości jest ograniczona do 1-2 utworów. Np. Ripper, Jon Olivia, Matos, czy ta babeczka, a szkoda, przydałby się większy rozmach, więcej urozmaicenia jeśli chodzi o rolę,a nie tylko jorn i tobias.
A death is just feeling kojarzy się z Toy Masterem oraz nieco Kingiem Diamondem, też by bardzo pasowałby do tego utworu.
I póki co Angel lepszy dla mnie od wicked symphony. Ale i tak wypadło lepiej niż myślałem.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Ciężko w ogóle mi się tego słucha. A jak słysze te modulacje głosem w wykonaniu Kiske w Wastelands, to mam ochotę zjeśc własną głowę, żeby się od tego uwolnić.
P.S. lekka przesada z tym ciężkim słuchaniem - z mieszanymi uczuciami słucham.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

drugi odsłuch - nuda
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

sonen pisze:drugi odsłuch - nuda
To może przestań śledzić temat, Panie Turnau
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

dobranoc
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Słuchałem kawałka z Matosem na youtube i w sumie podoba mi się całkiem. Pewnie inne numery mniej się mi spodobają bo bez Andre ale jednak wezmę i posłucham całości.
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Z całym szacunkiem dla Matosa, zainteresuj się numerami z Jornem
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

Russell fajnie wypadl IMO.
Ale najlepsze kawałki z Jonem Olivą i Klausem Meine
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Klaus Meine wypada słabo przy Jornie i Allenie, ci to dają czadu no i mają pierwszorzędne warunki głosowe. Meine - mam wrażenie - odwalił lekką chałturkę. Choć i tak brzmi znacznie lepiej, niż Kiske.
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

Death Is Just A Feeling, bardziej Savatage'owaty niż Jon Oliva's Pain
genialny wałek
_________________
KEEP ROCKIN'

Wróć do „Płyty”