Nevermore - The Obsidian Conspiracy (2010)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Ale jak dla mnie tu nie ma czego smakować. Wymęczone melodie i kilka naprawdę dobrych riffów wymieszanych z męczeniem buły na zerojedynkach. Wokal jakiś jakby z niedociągnięciami i ogólnie bez jaj. To szczerze powiedziawszy z takiego nowoczesnego power/thrashowania (jeżeli można sobie to tak uprościć) to już ten biedny Harllequin z 2008 był znaaaaacznie ciekawszy i bardziej z pomysłem.Kirk pisze:Ja też jeszcze w pełni się nie przekonałem do tego.Nie będę jednak wydawał wyroków, bo Nevermore to taki skład, którego muzykę trzeba smakować przez dłuższy czas. Pamietam jak nie leżały mi DNB czy EOR, a dziś po wielu godzinach spędzonych z tymi krążkami należą do moich ulubionych.
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Kirk pisze:Nevermore be, Exodus be, zatem nie ma już na co czekać w tym roku.Od jakiegoś czasu mówię, że ten cały metal to lipa.
Od kiedy to takie nazwy jak Darkthrone, Burzum, DEP czy Immolation nie są topowe ?Last Axeman pisze:Dlatego trzeba kopać i szukać mniej znanych rzeczy, które wielokrotnie okazują się lepsze niż topowe.
_________________
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
K0stek pisze:Last Axeman napisał:Dlatego trzeba kopać i szukać mniej znanych rzeczy, które wielokrotnie okazują się lepsze niż topowe.Od kiedy to takie nazwy jak Darkthrone, Burzum, DEP czy Immolation nie są topowe ?
A czy ja mówię, że nie są?Last Axeman pisze:Dlatego trzeba kopać i szukać mniej znanych rzeczy, które wielokrotnie okazują się lepsze niż topowe.
