Exodus - Exhibit B: The Human Condition [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

osobiście jestem zadowolony. nie przeszkadza mi jak co niektórym czas trwania. wytrzymuje bez problemu ale to nie dziwne. w końcu Holtowe riffy zawsze pasowały mi bardziej niż cokolwiek innego. oczywiście wolałbym zamiast wrzasków Dukesa Zetrowe skrzeki - mimo że Rob jest jakby mniej wkurwiający.
generalnie obawiałem się że będzie gorzej.
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

benek pisze:osobiście jestem zadowolony. nie przeszkadza mi jak co niektórym czas trwania. wytrzymuje bez problemu ale to nie dziwne. w końcu Holtowe riffy zawsze pasowały mi bardziej niż cokolwiek innego. oczywiście wolałbym zamiast wrzasków Dukesa Zetrowe skrzeki - mimo że Rob jest jakby mniej wkurwiający.generalnie obawiałem się że będzie gorzej.
Oooo i tutaj i sie podpiszę, płyta jest bardzo dobra, wprawdzie Ironbound nie przeskoczyli, ale w końcu Dukesa da się słuchać od razu po pierwszym przesłuchaniu, a nie po iluś tam odsłuchach.
_________________
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

'Hammer and Life'
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nowy Exodus nie dał rady ostatniemu Heathen.Brzmienie mają lepsze ,ale kompozycje i wokalista słabszy. Nie zmienia to faktu,że Downfall jest genialny, katuje ten numer non-stop !!!
_________________
666
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

no co Ty, w opinii wielu sama nazwa wystarczy, zeby dac radę Heathen
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

no co Ty? przecież sam pisałeś że Lee jest genialnym gitarmanem w Heathen......w Exo to już nie
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

zastanawia mnie, w jaki sposób doszedłes do takiego wniosku? Jest to o tyle ciekawe, ze w tym poscie nie było nic o moim uważaniu na ten temat
edit: a jesli odnosiles sie do progmetala, to zważ, że w Heathen Altus rządzi, a w Exodusie jest tylko wynajętym grajkiem.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

pan_Heathen pisze:zastanawia mnie, w jaki sposób doszedłes do takiego wniosku? Jest to o tyle ciekawe, ze w tym poscie nie było nic o moim uważaniu na ten temat
źle mnie zrozumiałeś. przypomniała mi się jedna ze starszych rozmów być może jeszcze z poprzedniego forum. odnosi się do zarzutu jaki stawiasz innym twierdząc że wystarczy nazwa aby coś było dla kogoś lepsze czy mniej dobre.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

No i niektórym wystarczy. A w każdym razie mocno ich stymuluje
Te same riffy w Exo cacy, w Heathen nuda, a mocno się muzyczne ostatnio te zespoły przeplatają. Ja uważam, że -choć cenię wydawnictwa Exodusa od TOTD- prównując ostatnie albumy muzycznie Heathen jest może nieco lepsze (bo więcej Altusa?), ale tak naprawdę Exodus przegrywa męczącym charczybułą za sitkiem. To jest ich główny problem i taka opinia jest powszechna. Nie widzę tu żadnej niekonsekwencji.
A obie płyty sa dużo lepsze od Ironbound
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

pan_Heathen pisze:Nie widzę tu żadnej niekonsekwencji
kurdę jakoś ma wrażenie że sam podchodzisz do tematu z punktu widzenia fana Heathen pond wszystko. może się uprzedziłem. bez urazy.

Wróć do „Płyty”