Grand Magus - Hammer Of The North (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

Dla mnie jak na razie zawód. Słaby album bez mocy i wyrazu. Iron Will miażdżyło, Hammer of the North gra sobie w tle i ani ziębi ani grzeje. Mam nadzieję, że po większej ilości odsłuchów zmienię zdanie.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

No ja też się trochę zawiodłem. Ale będę walczył.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Po prostu przyzwoite granie, nic więcej. Zawód nr 1 u mnie w tym roku.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Myślę, że trafiłeś w samo sedno - przyzwoite granie...może nawet trochę więcej. Po pierwszym obrocie była średniawka, ale później było już znacznie lepiej. Po trzech mogę powiedzieć, że nowy wypiek GM trafił do mnie choć z pewnością nie jest to rzecz na całoroczną czołówkę. Żeby nie było niedomówień - w żadnym wypadku nie przeszkadza mi jednoznaczne ukierunkowanie się na heavy metalowe granie. Mam jednak wrażenie, że można było trochę ciężej dołożyć do pieca bo momentami tego brakuje. W tym momencie dochodzimy do sprawy brzmienia, któremu brakuje nieco mocy przez co być może odczuwam niedobór ciężaru. Ogólnie produkcji nie można zbyt wiele zarzucić poza spłyceniem sound'u gitar. Same kawałki mają duży potencjał, ale nie do końca udało się go Szwedom odpowiednio rozwinąć. "I, the Jury" czy "Hammer of the North" spokojnie mogą stawać w szranki z utworami zawartymi na "Iron Will". Pozostałe też nie odstają jakoś szczególnie choć od poprzedniczki wypadają nieco gorzej. Ogólnie rzecz biorąc raczej nie jestem rozczarowany. Pewnie dlatego, że nie piałem z zachwytu nad "Iron Will". To po prostu bardzo dobry album. Najnowszy jest na pewno solidny więc dużej różnicy nie ma. Dobra robota. Wielu liczyło jednak na znacznie więcej więc rozumiem zawód.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

A mi się ten nowy nawet podoba.
Poprzedni zupełnie mi nie podszedł, a tutaj zrobiłem już kilka obrotów.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Kirk pisze:A mi się ten nowy nawet podoba.Poprzedni zupełnie mi nie podszedł, a tutaj zrobiłem już kilka obrotów.
sie zrobiłeś lajtowy po prostu
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Poprzedni nie był ciężki.
Przed 'Iron Will' GM nagrywali dużo cięższe materiały. 'Iron Will' mnie po prostu drażni.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Kirk pisze:Poprzedni nie był ciężki.Przed 'Iron Will' GM nagrywali dużo cięższe materiały. 'Iron Will' mnie po prostu drażni.
Poprzedni był ciężki, ale bardziej w stronę heavy niż doom. Był też cięższy od najnowszego.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

a ten nie jest jeszcze bardziej w stronę heavy? zresztą nie wiem czemu ci poprzedni nie podchodzi Kirk bo to heavy na modłę black sabbath, deep purple, rainbow itp. a nie iron maiden czy coś tego pokroju. raczej 70's a takie klimaty chyba łykasz?
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Też się dziwię, ale Kirk coś ostatnio zakręcił jak chodzi o upodobania muzyczne