Danzig - Deth Red Sabaoth [2010]
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Ale to dobrze, bo dostaliśmy album mieszany z naciskiem na "IVp", trochę na "Black Arię". Ale tak naprawdę to nowa jakość u Danziga.KingOdin pisze:Album całkiem fajny, ale fakt, do klasycznych dzieł trochę brakuje.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Cieszy to, że Danzig powrócił do stylistyki pierwszych płyt. Nie ma udziwnionej elektroniki, przesterowanego wokalu. Pojawia się niekiedy bardziej chwytliwa nuta (The Revengeful z typowo danzigowskim wyciem w refrenie i granym w kółko riffem czy mega przebojowy Deth Red Moon). Stare czasy przypominają się przy okazji On A Wicked Night, który chcąc nie chcąc, kojarzy się z Devil's Plaything z Lucifuge. Według mnie Deth Red Sabaoth to najlepsza płyta Glenna Danziga od lat.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
tak całkiem to nie wrócił do stylistyki z pierwszych płyt, niemniej jednak solidnie wszystkie oblicza Danziga zostały wymieszane na tej płycie...Cieszy to, że Danzig powrócił do stylistyki pierwszych płyt. Nie ma udziwnionej elektroniki, przesterowanego wokalu. Pojawia się niekiedy bardziej chwytliwa nuta (The Revengeful z typowo danzigowskim wyciem w refrenie i granym w kółko riffem czy mega przebojowy Deth Red Moon). Stare czasy przypominają się przy okazji On A Wicked Night, który chcąc nie chcąc, kojarzy się z Devil's Plaything z Lucifuge. Według mnie Deth Red Sabaoth to najlepsza płyta Glenna Danziga od lat.

