Scorpions - Sting In The Tail (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Ja do tego nowego albumu nie wracam w ogóle....
Zbyt plastikowo jest czasami, nie bardzo, ale jednak.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Jest na tyle dobry że raz na dłuższy czas można do nie wrócić, ale nie na tyle dobry żeby wracać częściej niż 2,3 razy w roku (wariant optymistyczny).
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Last Axeman pisze:Jest na tyle dobry że raz na dłuższy czas można do nie wrócić, ale nie na tyle dobry żeby wracać częściej niż 2,3 razy w roku (wariant optymistyczny).
jakos tak
niestety po kolejnych odsluchach utwierdzam sie w przekonaniu ze slabszy od dwoch poprzednich, mam nadzieje ze jednak jeszcze nagraja cos lepszego zeby mocnym akcentem zakonczyc kariere
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Ostatni kawałek.... przypomnijcie mi. Gdzieś już to/coś baaardzo podobnego słyszałem.
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

KingOdin pisze:Ostatni kawałek.... przypomnijcie mi. Gdzieś już to/coś baaardzo podobnego słyszałem.
Hejahejoooo do pracy by się szło...
Widzę, że w większości mamy podobne odczucia co do albumu. Jest pozytywna energia, fajne i chwytliwe melodie, rozmelancholizowane pościelówy. Jest git. Miałem kilka takich dni że album leciał na okrągło ...i się nie znudził!!
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Nie, nie z tą pracą
Z jakimś kawałkiem, zagranicznym również. No, ale tej zagadki pewnie nie rozwiążę już. Mam zamiar sobie odświeżyć ten album, zobaczymy jak po czasie się zaprezentuje.
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

tak sobie myślę, że to chyba był najlepszy album ubiegłego roku. Godnie zakończyli karierę. Chyba najlepszy ich album od czasu "Crazy World", a na pewno od czasu "Face The Heat".
_________________