Twilight -> Beyond Twilight

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Twilight -> Beyond Twilight

Post autor: firesoul »

Temat niewątpliwie przydatny bo Beyond Twilight ma na forum mocną grupę wsparcia, która będzie sobie mogła tu do woli pohasać, a ja przy okazji też się wyżyję i popiszę sobie o moim ulubionym jajku z którego ta urodziwa kura się wylęgła
Pod szyldem
Twilight
ekipa z duńskiego Horsens wydała otóż dwa albumy które, przy całej mojej sympatii do wcielenia z Beyond na początku, uważam za jej szczytowe osiągnięcia.
Granie to niewątpliwie mniej pokręcone niż BT, utrzymane w tradycyjnych (prog)powerowych standardach jednak przesiąknięte nieprawdopodobnym klimatem i kipiące całą masą kapitalnych riffów i melodii autorstwa duetu Finn Zierler/ Micke Därth.
Pełnometrażowy debiut "Eye For An Eye" to kapitalny dark power metal, w którym można by spokojnie odnaleźć echa najlepszych dokonań Tad Morose czy choćby wczesnego (w mniejszym stopniu), gdyby nie drobny szczegół dotyczący daty wydania tego krążka. Otóż miało to miejsce w roku 1994 czyli sporo przed szczytowym okresem Tadka i równie długo przed pierwszym albumem ekipy Englunda.
"Eye For An Eye" zieje dziesięcioma mrocznymi powermetalowymi numerami, w których można się już doszukać progresywnych elementów (choćby w utworze tytułowym, To The End czy Sail Away) ale jednak jeszcze zdominowanych klasycznym katakumbowo-cmentarnym skandynawskim powerem. Surowe, ciężkie brzmienie gitar przywodzące na myśl innego trzeciego szwedzkiego giganta tego nurtu (wiadomo jakiego
) dopełnia kapitalny wokal Andersa Engberga (później m.in. Lion's Share) i niesamowite, klimatyczne partie klawiszowe Zierlera.
Żeby nie było tak całkiem różowo szczerze trzeba powiedzieć że panowie Zierler i Därth nie zawsze grzeszyli na tym albumie oryginalnością (choćby Imperfection to swoisty "Tribute to Savatage" z Jesus Saves i Hall Of The Mountain King na czele, z resztą "zapożyczeń" z innych zespołów można na płycie znaleźć jeszcze kilka
Tym niemniej w 50 minutach upchali na tyle dużo swoich świetnych pomysłów że te kalki mnie akurat jakoś strasznie nie rażą i nie odbijają się specjalnie na całościowej ocenie albumu, czyli 9/10
Na drugi krążęk Twilight- "The Edge" trzeba było czekać aż 5 lat. Chociaż to może nienajlepsze określenie bo wygląda że "The Edge" to po prostu reedycja demówki o tym samym tytule z 1992 roku. Tym niemniej o tyle to dziwne że utwory z tego albumu brzmią niewątpliwie dojrzalej niż te z debiutu i w przypadku The Edge mamy już do czynienia z pełnoprawnym progmetalem na bardzo wysokim poziomie. O wpływach, podobieństwach i tego typu rzeczach rozpisywać się nie będę bo progmetal to zasadniczo nie moja brocha, więc niech każdy sam sobie wstawi odpowiednie nazwy
Dla mnie najistotniejszy jest fakt że płyta łączy prog i power w idealnych proporcjach, jest totalnie pozbawiona zamulania i dłużyzn. Riffy, melodyka i klimat całości oczywiście top-class. Jedyny dłuższy numer to wieńczący dzieło, miażdżący The Black Manifest który jako jedyny nie znalazł się na wersji z '92 roku. Całość jak w ryj strzelił 9,5/10
Obydwa krążki uwielbiam, może trochę bardziej dwójkę (ale niewiele
i IMO obydwa to pozycje musowe dla fanów takiego grania
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Bardzo ładna laurka, zachęcająca do kontemplacji. Dyskografię Beyond Twilight znam pobieżnie, a co dopiero Twilight. Ale nazwy takie jak Tad Morose czy Evergrey działają jak magnes
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Łykniesz na bank, myślę że kilka innych osób też
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

znam 2 pierwsze Beyond Twilight i bardzo lubię
Twilight nie znam
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Niewiele wypożyczalni posiada te albumy w swoich zbiorach...
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Hmm, postaram się jakoś temu zaradzić
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

mam 2 ostatnie beyond twilight
section x genialne, kolejna mniej mi podeszla ale tez przynajmniej dobra
na debiut sie czaje od jakiegos czasu, a o twilight to dla mnie szczerze mowiac wielka niewiadoma, ale nazwy ktore padly sa bardzo zachecajace
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Rzucone nazwy to tylko pewne ogólne punkty orientacyjne dla pokazania, że Twilight i Beyond Twilight to stylistycznie nie to samo chociaż tu i tu można przypiąć łatkę progmetal. TWilight preferował granie niewątpliwie mniej pokręcone ale nie mniej (a może i bardziej) klimatyczne, a na pewno cięższe.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Gdyby ktoś nie mógł znaleźć a był chętny to zapraszam na priv
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Beyond Twilight bardzo lubię - w sumie wszystkie 3. Twilight w życiu nie słuchałem więc się piszę na PW