Blind Guardian - At the Edge of Time [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Przesłuchałem. Cały album wszedł mi jak woda w piach! Wszystkie kompozycje świetne, wyjątkiem jest Valkiryies, ale moze się po prostu muszę oswoić z tym utworem. Na razie najbardziej lubię Ride Into Obsession i War Of The Thrones.
Teledysk trąca nieco produkcjami wytwórni The Asylum, ale co tam, ważne, że numer jest świetny.
Całość ode mnie 8,5/10.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

a ja akurat Ride into Obsession nie lubię
a jeszcze bardziej Road Of No Release - najsłabszy na płycie IMO
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Strati pisze:A widzisz, dla mnie, to oni teraz (od końca lat '90) przezywają swój złoty wiek. Ale już wiem o co Ci chodzi
DaNail pisze:Wszystkie kompozycje świetne, wyjątkiem jest Valkiryies
Hehe, dla mnie najlepszy obok A Voice In The Dark
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Walkirie zajebiste, szczególnie początek
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

A Wheel of time i Sacred Worlds nikomu się nie podobają? Jak dla mnie 2 najważniejsze kawałki na tym albumie. no i w końcu kolosy na miarę imaginations...
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

byłem pewien, że to pisałem, ale jednak nie
razem z A Voice in the Dark najlepsze numery
Bazil
Posty: 69
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bazil »

Wrażenie po pierwszym przesłuchaniu - jak najbardziej pozytywne. Poprzedni album przyjąłem raczej średnio, na dłuższą metę drażnił mnie swoim brzmieniem (gitary chyba były zbyt brzęczące, o ile pamiętam, bo dawno nie słuchałem). Tutaj jest lepiej, do tego (nareszcie!) jest prawdziwa symfonia. Od czasu "And Then There Was Silence" brakowało mi czegoś bardziej rozbudowanego w wykonaniu BG.
@Victor - podobają się, a jakże. Szczerze, nie spodziewałem się, że po tym, jak usłyszałem, że BG robi muzykę do gry "Sacred 2" i zapoznałem się z wynikiem tego działania (wprawdzie nie w grze, ale innymi kanałami), czyli z utworem "Sacred", tenże utwór będzie tylko częścią znacznie bardziej rozbudowanej kompozycji. Chwała im za to, bo "Sacred Worlds" na razie najbardziej zadomowił mi się w głowie. Poza tym zapamiętałem "Voice In The Dark" i wspomniany "Wheel Of Time". Trzeba będzie się dokładnej zapoznać z tym albumem.
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Wielkim fanem BG nigdy nie byłem. Mam ich dwie najlepsze płyty, czyli IFTOS i NIME. Inne słyszałem, ale nie żebym się obsrywał. Tegoroczny wypiek po dwóch słuchaniach daje powody by posłuchać jeszcze i ewentualnie się wyprać, acz wielkiej rewelki na razie także nie słyszę. Jednak nie jest tak źle jak chcieliby niektórzy.
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

No musze przyznać, że rozczarowałem się tą płytą bo robiłem sobie co do niej nadzieje. Po "A Voice In The Dark" myślałem, że będzie więcej energii, że płyta będzie ciekawsza a tu dostałem kilka naprawdę fajnych kawałków, oprócz wspomnianego jeszcze "Tanelorn", "Ride Into Obsession" i "War Of The Thrones". Reszta niezbyt ciekawa i zaniża ocenę tej płyty.
Jest lepiej niż na poprzedniej ale nieznacznie.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Z tą płytą można się oswoić i po kilku odsłuchaniach wszystkie numery przypadają do gustu. Te wspomniane przez Ciebie również od razu mi się spodobały, a po kilku dniach słucham płyty od A do Z i nie omijam żadnego kawałka.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.

Wróć do „Płyty”