Lordi - Babez For Breakfast

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
przecież każda jest taka sama
_________________
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

berba pisze:"Babez for breakfast! Bitchez for brunch!"
zajebiste
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Oj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

Est pisze:Jan Łomignat napisał:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka samaOj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Nie, nie mylę się. Założę się, że jakbyś zobaczył ich na koncercie nie znając ich płyt, i chciał zakwalifikować ich kawałki do poszczególnego etapu twórczości wg Twoich kryteriów, to miałbyś z tym niemały problem
_________________
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Est pisze:Jan Łomignat napisał:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka samaOj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Święte słowa.
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Est pisze:Jan Łomignat napisał:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka samaOj mocno się mylisz. "The Arockalypse" to papka dla ludzi, którzy poznali Lordi przy okazji Eurowizji. "Deadache" to jakaś taka bardziej dojrzała wersja Lordi, natomiast "Get Heavy" i "The Monsterican Dream" to po prostu czad i kopalnia hitów.
Jan Łomignat pisze:Robson napisał:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.przecież każda jest taka sama
Robson pisze:Pewnie łyknę bez popity jak każdą płytę tego zespołu.
Też się zgadzam. Pierwsze dwie płyty były wykosmoszone.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

pierwsza zajebista, ale druga to najsłabsza płyta Lordi....
tylko 2 dobre numery (zajebisty Blood Red Sandman oraz Wake the Snake), reszta w najlepszym wypadku średnia
Arockalypse i Deadache obie na podobnym dobrym poziomie
Arockalypse była już dawno nagrana zanim w ogóle startowali do Eurowizji, więc nie wiem skąd pomysł, że to "papka dla ludzi, którzy poznali ich przy okazji Eurowizji"
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Voltan pisze:pierwsza zajebista, ale druga to najsłabsza płyta Lordi....tylko 2 dobre numery (zajebisty Blood Red Sandman oraz Wake the Snake), reszta w najlepszym wypadku średnia
Voltan pisze:Arockalypse była już dawno nagrana zanim w ogóle startowali do Eurowizji, więc nie wiem skąd pomysł, że to "papka dla ludzi, którzy poznali ich przy okazji Eurowizji"
Ale ci, którzy poznali Lordi podczas Eurowizji właśnie tym albumem jarają się najbardziej, a jak dla mnie to ich najsłabsze wydawnictwo.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

Dla mnie całe Lordi to taki disco-rock
_________________
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Est pisze:A "My Heaven Is Your Hell", "Shotgun Divorce", "The Children Of The Night", "Foreshaken Fashion Dolls" i ""Bring It On"?
Voltan pisze:najlepszym wypadku średnie
dowolny numer z Arockalypse jest lepszy od każdego z nich