Death Angel - Relentless Retribution (2010)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Instrumentalnie- mistrzostwo
Wokalnie- mistrzostwo
Kompozytorstwo wg mnie juz gorzej:(
Ogólnie brakuje mi tych podjazdów punkowych:D
Otrzymaliśmy iście thrashowy krążek z najwyższej półki, ale dla mnie arcydziełem był poprzedni krażek, szkoda ,że nie poszli dalej tym torem. Tak czy siak, jest to również bardzo dobry album bez żadnych narzekań i na pewno pozyskają kolejnych słuchaczy:D
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Wokalnie- mistrzostwo
Kompozytorstwo wg mnie juz gorzej:(
Ogólnie brakuje mi tych podjazdów punkowych:D
Otrzymaliśmy iście thrashowy krążek z najwyższej półki, ale dla mnie arcydziełem był poprzedni krażek, szkoda ,że nie poszli dalej tym torem. Tak czy siak, jest to również bardzo dobry album bez żadnych narzekań i na pewno pozyskają kolejnych słuchaczy:D
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne, ale po dokładnym i wielokrotnym zapoznaniu się z całością ciśnienie nieco spadło. W żadnym wypadku jest to słaba płyta. 3/4 albumu to bardzo udane kawałki. Niespecjalnie przekonują mnie tylko: "Opponents at Side", "Volcanic" i "Claws in So Deep" (tu głównie ten drugi wokal mnie "gryzie"). Całościowo to mniej więcej poziom poprzedniej płyty.
Byłem przyzwyczajony po 2 poprzednich płytach do akustycznych introdukcji więc zdziwiłem się nieco, że płyta zaczyna się tak z dupy, do tego jeszcze utworem tytułowym.
Utwór ten jest nawet spoko ale nie pozamiatał mną jak robiły to skutecznie otwieracze na każdej z płyt DA, nawet na najsłabszej "Frolic...".
Co do "Claws In So Deep" to mogłoby go w zasadzie nie być, prócz zajebistych gitar akustycznych pod koniec, zaśpiewy w stylu Soilwork są tutaj trochę nie na miejscu.
Do moich ulubionych wałków zaliczam "This Hate", "I Choose The Sky" i absolutnie przezajebisty "Opponents At Side" z magicznym refrenem.
Co mnie rozczarowało? Ewidentnie inna gra sekcji rytmicznej, przez co płyta nie ma tyle rockandrollowej energii co poprzednia i jakby kilka pomysłów wciśniętych jest na siłę.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Utwór ten jest nawet spoko ale nie pozamiatał mną jak robiły to skutecznie otwieracze na każdej z płyt DA, nawet na najsłabszej "Frolic...".
Co do "Claws In So Deep" to mogłoby go w zasadzie nie być, prócz zajebistych gitar akustycznych pod koniec, zaśpiewy w stylu Soilwork są tutaj trochę nie na miejscu.
Do moich ulubionych wałków zaliczam "This Hate", "I Choose The Sky" i absolutnie przezajebisty "Opponents At Side" z magicznym refrenem.
Co mnie rozczarowało? Ewidentnie inna gra sekcji rytmicznej, przez co płyta nie ma tyle rockandrollowej energii co poprzednia i jakby kilka pomysłów wciśniętych jest na siłę.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Kamilbolt pisze:Szkoda, że Exodus nie ma tak dobrego wokalisty.
Może jeszcze mandoline i banjo?LordAlvar pisze:(...)prócz zajebistych gitar akustycznych pod koniec(...)
Nie po to słucham płyty thrashowej, żeby mi knypek z filipin flamenco odstawiał
Jak będę chciał posłuchać gitar akustycznych to sobie włączę Blackmore's Night. Właśnie dlatego ta płyta mi się nie podoba. Jest dla mnie zdecydowanie za łagodna i po prostu brak jej jaj.
_________________
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie po to słucham płyty thrashowej
Jak będę chciał posłuchać gitar akustycznych to sobie
czy brak jej jaj - ocenię, jak zakupię album... a że nie będzie to wyk...rw wyłacznie thrashowy - mnie to nie wadzi:)))Właśnie dlatego ta płyta mi się nie podoba. Jest dla mnie zdecydowanie za łagodna i po prostu brak jej jaj
pan_Heathen pisze:Jan Łomignat napisał:Kamilbolt napisał:Szkoda, że Exodus nie ma tak dobrego wokalisty.No... ma lepszegoChyba w obieraniu ziemniaków metodą pneumatyczną.
Jan Łomignat pisze:Kamilbolt napisał:Szkoda, że Exodus nie ma tak dobrego wokalisty.No... ma lepszego
Wiesz, może Łomignat lubi "seksowne" głośniejsze od piły mechanicznej ryczenie Szarapowej, gdy ta odbija każdą piłkęKamilbolt pisze:Szkoda, że Exodus nie ma tak dobrego wokalisty.
To mogłoby wyjaśniać jego upodobanie
