Nevermore - The Obsidian Conspiracy (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Wcale nie! Jest to najlepszy kawałek na płycie, prawda absolutna.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Taka mnie naszła w kiblu refleksja, że wg mnie ta płyta ma się do "This Godless Endeavor" tak jak "Tyranny Of Souls" do "Chemical Wedding". Po bodaj najlepszej, natchnionej i długiej płycie każdego z wykonawców ("This Godless Endeavor" i "Chemical Wedding") - po nienaturalnie długim oczekiwaniu - nadchodzi następna płyta (TOS i TOC), która jest nadal bardzo dobra, ale pojawiają się niepokojące symptomy - wyraźnie nie jest to już to natchnienie, wkradają się pierwsze oznaki "wymuszoności" w kompozycjach, nieco brakuje świeżości. Jest dużo krótsza. I tylko ostatni, tytułowy kawałek na płycie można nazwać genialnym, takim, jakich na poprzedniczce było kilka. Całośc nadal bardzo dobra, ale...
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

...ale jeden kawalek jest genialny. Najlepszy.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Najlepszy Dickinson to oczywiście "Accident...", więc teoria Hitena legła w gruzach.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Atreju pisze:Najlepszy Dickinson to oczywiście "Accident...", więc teoria Hitena legła w gruzach.
ja sie nawet zgadzam. alt ChW prawie tak samo dobry.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Taka mnie naszła w kiblu refleksja, że wg mnie ta płyta ma się do "This Godless Endeavor" tak jak "Tyranny Of Souls" do "Chemical Wedding". Po bodaj najlepszej, natchnionej i długiej płycie każdego z wykonawców ("This Godless Endeavor" i "Chemical Wedding")
wkradają się pierwsze oznaki "wymuszoności" w kompozycjach
Jest dużo krótsza
I tylko ostatni, tytułowy kawałek na płycie można nazwać genialnym, takim, jakich na poprzedniczce było kilka.
Najlepszy Dickinson to oczywiście "Accident...",
a możesz uzasadnić
)
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

pan_Heathen pisze:Atreju napisał:Najlepszy Dickinson to oczywiście "Accident...", więc teoria Hitena legła w gruzach.ja sie nawet zgadzam. alt ChW prawie tak samo dobry.
Atreju pisze:Najlepszy Dickinson to oczywiście "Accident...", więc teoria Hitena legła w gruzach.
Właściwie to jeszcze lepszy.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Kilka intymnych wieczorno-nocnych sesyjek z tą płytą w ciągu ostatnich 3 tygodni i ni z tego ni z owego żółta koszulka lidera tegorocznego podsumowania. I to pomimo aż trzech przeciętnych numerów
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ja to nawet zdążyłem się przy tym a właściwie w trakcie zglebić i niczego to nie zmieniło
Nadal pozostaję odporny na ich twórczość .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

firesoul pisze:Kilka intymnych wieczorno-nocnych sesyjek z tą płytą w ciągu ostatnich 3 tygodni i ni z tego ni z owego żółta koszulka lidera tegorocznego podsumowania. I to pomimo aż trzech przeciętnych numerów
no coś w ten deseń

Wróć do „Płyty”