Jan Łomignat pisze:Greebo napisał:W ogóle słuchanie doomu za dnia to błąd jest. Dopiero 14, jak tu się pogrążyć w głębinach cierpienia?No właśnie nie wiemchyba Rhapsody zapodama na serio - płytka git
To cieszę się, ale jej prawdziwą głębię poznasz o 4.00 nad ranem, gdy wszyscy już zasnęli a ty nie możesz, bo deszcz zapierdala za oknem, które jesienny wiatr prawie chce wyrwać z futryny, świat wydaje ci się porażająco bezsensowny, życie irracjonalne, w dodatku nie masz już kasy, zbił cię najlepszy przyjaciel, wyzwała ekspedientka w warzywniaku, pogryzła cię żona i rzucił pies, a najgorsze, że wypiłeś właśnie ostatniego browara a do monopolowego nie będziesz przecież dymał, bo zanim wrócisz i wypijesz to musisz iść do roboty na 6.00, gdzie twój cierpiący na kompleksy szef opierdoli cię na dzień dobry i utnie tygodniówkę, bo przyszedłeś na kacu i niewyspany.Greebo pisze:W ogóle słuchanie doomu za dnia to błąd jest. Dopiero 14, jak tu się pogrążyć w głębinach cierpienia?
