Massemord- The Madness Tongue Devouring Juices Of Livid Hope

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Massemord- The Madness Tongue Devouring Juices Of Livid Hope

Post autor: assasumi kasumi »

Pogięło ich chyba z tą nazwą. O długości utworu to już nawet nie mówię. Właśnie wypożyczam, słyszał już kto ? Dobre to ?
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

No zadymy nie robi, taki o długi walec. Tyćke za długi chyba. Z Morowymi szans nie ma. Ale kilka szans jeszcze dam, może zaskoczy. A teraz sobie idę posłuchać o tej agoni plamiącej lazur nieba, o tych gwiazdach cofających się, o rzekach do źródeł wracających i o tej całej hipostazji.
jebany monolog
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Najlepszy Massemord.
_________________
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

Jak dla mnie głównym problemem tej płyty jest długość. Gdyby tak to skrócić o jakieś 12 minut byłoby rewelacyjnie, a tak to trochę mnie znużyło. Ah no i przyznam się, że oczekiwanie na pierwszy odsłuch Paracletusa zadziałało na niekorzyść Massemorda
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Czy to jest Łużycki zespół folklorystyczny ,pieśni i tańca na dodatek ?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

zdecydowanie najlepsza tegoroczna płyta o tytule "The Madness Tongue Devouring Juices Of Livid Hope".
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

assasumi kasumi pisze:Jak dla mnie głównym problemem tej płyty jest długość. Gdyby tak to skrócić o jakieś 12 minut byłoby rewelacyjnie, a tak to trochę mnie znużyło. Ah no i przyznam się, że oczekiwanie na pierwszy odsłuch Paracletusa zadziałało na niekorzyść Massemorda
No w sumie mogli wykroić z tego EPkę na jakieś 20 minut z hakiem, ale i tak jest fajnie.
_________________
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

Pewnie byłoby tak, gdyby nie to, że jedna EPka w tym roku już wyszła, a widocznie nie mieli zbyt dużo materiału, więc tak oto powstał LP na miane minialbumu. A EPka jest zajebista
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

assasumi kasumi pisze:Pewnie byłoby tak, gdyby nie to, że jedna EPka w tym roku już wyszła, a widocznie nie mieli zbyt dużo materiału, więc tak oto powstał LP na miane minialbumu. A EPka jest zajebista
No, ja EPkę poprzedzającą tego "długograja" olałem akurat. Mam już przesyt tych wydawnictw od ekip Furia/Massemord/Morowe czy co tam jeszcze rzeźbią na boku. Uważam, że Nihil mógłby trochę przystopować z nagrywaniem
. Ale tak jak mówiłem, ten nowy Massemord to naprawdę dobry album jest - wreszcie coś naprawdę odważnego, eksperymentalnego się ukazało pod tym szyldem.
A teraz pozostaje czekać na split IW/KsM, ale to już kwestia na odrębny temat
.
_________________
assasumi kasumi
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: assasumi kasumi »

Ja ostatnio fazkę miałem na takie granie więc nie mogłem olać tej EPki. Co do eksperymentowania i inności tej płyty to trzeba się zgodzić, tak jeszcze nie grali. Ale pytanie się nasuwa... czy to jeszcze black metal ?
_________________
I niebiosa osiągnęli,
Ale "nie" bogu nie powiedzieli
Boga nie było,
więc czarne niebo milion razy przekłuli
Ale i nad nim boga nie było.