ANTHRIEL - The Pathway (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

ANTHRIEL - The Pathway (2010)

Post autor: piciu6 »

zespół fińczycki, uprawiający zaorane, posiane i zebrane poletko progmetalu .Podejście do materiału chłodne, rzeczowe i lekko złośliwe bo dzień brzydki - płyta wtórna do bólu, a z kapel przez mła ulubionych to nie wyłapałem w tej muzie tylko Ozziego, bo to nie ta stylistyka, a tak to wszechobecne Drimy, Symphony i wszystko co tam Skandynawia posiada na stanie wraz z pewnym szybkopalcym gitarzystą w żabotach .
Podejście drugie, pełne ufności i miłości do bliżniego, otwatre i radosne, bo po śniadaniu - patanty znane, ale zagrane perfekcyjnie, mimo, że debiut to słychać, że goście nie grają od wczoraj, ponadto utwory mają świetny klimat, niezłe melodie i uporczywie się wkręcaja w ucho, przynajmniej moje . Brawo klapmen . Ale najważniejszym atutem dla mnie w tej kapeli jest wokal . Gościu ma przemocny wokal, czysta barwa, ale spiewa tak, ze gacie spadają, ja osobiście słyszę tutaj Grahama Bonneta i to jest clou programu proszę towarzyszy. Rainbow, właśnie ich słyszę prawie we wszystkich numerach, zaśpiewy, linie melodyczne, klimat klawiszowy, no słyszę to i nic nie poradzę, oczywiście to wszystko jest zmiksowane po Drimowemu czy Symphonicznemu i daje naprawdę niezły efekt. Power.
cała płyta do przelecenia :
http://www.youtube.com/watch?v=YqKGdK12 ... 1D&index=1
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

zaczyna się jak Symphony X z czasu Divine Wings
może nawet se ściągne, chociaż ostatnio mało takich rzeczy słucham
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ooo tak ,dużo Symphony ,duzo wszystkiego ,dużo klimatu i sporo Rainbow w zwiazku z powyższym . Ja to w ogóle ostatnio nic progowego nie słuchałem , bo po co , ale jakoś tak sobie ten aniołek leciał i doleciał i sie wkręcił ,stąd dwa punkty widzenia w zajawce .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

słucham sobie
Symphony X to to nie jest, ale daje rade, można posłuchać raz do roku czy coś
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

jak symphony x toto nie jest, to może być poczytane wyłącznie na plus
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

no niezupełnie
patrz: jak symphony X, tylko troche słabiej
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

zupełnie ignorujesz inne wpływy ,których jest trylion , wcale Symphony nie jest dominujące ,a Rainbowa ty nie czujesz ? ani Drimów ? Yngwie ?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

tylko że Rainbow u Symphony X jest słyszalny w taki sam sposób
poza tym na razie słuchałem raz, w pracy
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

przyjemny krążek.. okładka zwodnicza, ale nie dajcie się nabrać..
recenzja :http://www.rockarea.eu/articles.php?article_id=1672
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ponieważ holendrzy mnie zmrozili ,to musiałem sięgnąć po rozgrzewacza ,czyli po fińczyków . Nic się nie zmieniło ,płyta nadal cieszy ,dżwięki się wkręcaja a wokalista niszczy .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]