Najlepszy album Gamma Ray

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

zaznaczylem land of the free - ta mnie rozpierdzielila w calosci.
za nia no world order.
ogolnie - Gamma z drugim wokalista>Gamma z pierwszym wokalista, chociaz ostatnie plyty nadszarpnely te teorie.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Insanity jest świetne ;p
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Jak tego słuchając będąc niewielki, to raczej mi się nie spodobało. Ale to niewiele znaczy, musze sobie odswieżyc
Podobnie zresztą Sigh No More (oprocz As Time Goes By)
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Insanity jakoś mi średnio podchodzi w całości. Sigh No More bardzo dobra.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

U mnie na odwrót (poza as time goes by i Rich & Famous). Za to na trójce 7 pierwszych numerów to dla mojej osoby istne killery.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

W ogóle jak się wejdzie w dobry klimat to prawie w całości pierwsze trzy Gammy to same killery. To jest takie dzikie, inne podejście do gatunku.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Greebo pisze:To jest takie dzikie
Po prostu grali i się dobrze bawili.
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

berba pisze:Greebo napisał:To jest takie dzikiePo prostu grali i się dobrze bawili.
Greebo pisze:To jest takie dzikie
Ja tam na każdym albumie Gammy czuję taką dziką energię. Nawet na dwóch ostatnich. Ale jestem fanem więc mogę się nie znać
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Na Powerplant ja dzikiej energii nie czuję ;p To samo na Majestic czy LOTF II. Ba, na tym pierwszym wg. mnie się trochę męczą nawet.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

1. Powerplant
2. Land Of The Free
3. New World Order
4. Heading For Tomorrow
5. Somewhere Out In Space
6. Insanity & Genius
.....spora luka jakościowa.....
7. Land Of The Free 2
8. Majestic
9. To The Metal
10. Sigh No More

Wróć do „Pojedynki”