Believer - Transhuman
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Oba kawałki bardzo ciekawe.. Believer chyba chciał solidnie potrząsnąć fanami.. I to się powoli udaje, ale takie trzęsienie jest jak najbardziej przyjemne.. Zespół ewidentnie postawił na kreacje odpowiedniej atmosfery.. To może być płyta, która wywoła podobne emocje jak "Dimensions".. Mnie to jak najbardziej odpowiada - z zapartym tchem czekam na całość - zakup obowiązkowy!
Kapela zaprezentowała ostatni już singiel promujący nowy album.
"Ego Machine" -
http://www.youtube.com/watch?v=HwlYmd2mZ9s
BTW. album wyciekł już do sieci...
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
"Ego Machine" -
http://www.youtube.com/watch?v=HwlYmd2mZ9s
BTW. album wyciekł już do sieci...
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
Stricte thrashowy jest chyba tylko "Clean Room". Reszta płyty to żonglowanie nieco innymi klimatami, chociaż thrashowe momenty pojawiają się tu i ówdzie. Jeśli ktoś jednak liczy na powtórkę debiutu, to niech lepiej się za tę płytę nie zabiera
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Last Axeman pisze:Marko napisał:Stricte thrashowy jest chyba tylko "Clean Room". Reszta płyty to żonglowanie nieco innymi klimatami, chociaż thrashowe momenty pojawiają się tu i ówdzie. Jeśli ktoś jednak liczy na powtórkę debiutu, to niech lepiej się za tę płytę nie zabieraNowocześniejsza od poprzedniej?
Ogólnie rzecz biorąc tak, a melodyjniejsza już na pewno, głównie poprzez czyste, śpiewne refreny. Powiedzmy, że Shut Out The Sun z poprzedniej płyty było pewnym drogowskazem dla tego albumu. Ale uspokajam - typowo believerowych riffów nie brakuje, są też nawiązania do ostatniego Mastodon, nieco Voivod, no i Townsend w ostatnim kawałku... Jest ciekawie. Mimo wszystko zdecydowanie jest to najbardziej kontrowersyjny Believer i wielu starym fanom nie przypadnie do gustu - to pewne. Mi pasuje, chociaż pierwsze wrażenia miałem raczej dość drastyczneMarko pisze:Stricte thrashowy jest chyba tylko "Clean Room". Reszta płyty to żonglowanie nieco innymi klimatami, chociaż thrashowe momenty pojawiają się tu i ówdzie. Jeśli ktoś jednak liczy na powtórkę debiutu, to niech lepiej się za tę płytę nie zabiera
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Po kilku konkretnych przesłuchaniach nie mam wątpliwości, że jest to najbardziej kontrowersyjny Believer jak do tej pory. Zespół nie wyrzekł się oczywiście swojej przeszłości, ciągle łatwo można poznać charakterystyczne riffy Bachmana, ale ten spory zakręt w melodyjność i śpiewne refreny musi budzić zastanowienie wśród starych fanów... Ja jestem na "tak", z zastrzeżeniem, że grupa jednak stopniowo oddala się od klimatów, dzięki których ich pokochałem
Przyznaję jednak z zadowoleniem, że takie utwory jak np. Multiverse, Traveler, Ego Machine, czy Being No One (uważam, że druga część płyty jest chyba mocniejsza) w dalszym ciągu nie pozwalają mi zwątpić w geniusz tego zespołu
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
Przyznaję jednak z zadowoleniem, że takie utwory jak np. Multiverse, Traveler, Ego Machine, czy Being No One (uważam, że druga część płyty jest chyba mocniejsza) w dalszym ciągu nie pozwalają mi zwątpić w geniusz tego zespołu
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
Na razie nie miałem czasu na dokładne zglebienie zawartosci, ale jedno jest pewne - album zapowiada sie niezwykle ciekawe.. a czy ubolewam nad tym, ze jest mniej thrashu, agresji, czy czegos innego?? Zdecydowanie nie.. Believer raczej nie zwykl sie powtarzac i tak tez jest tym razem.. Ta plyta zaczyna nowy rozdzial w karierze zespolu, a mnie ona niezwykle intryguje (w pozytywnym tego slowa znaczeniu).. Zostal wytworzony specyficzny nastroj, ktory w wykonaniu Believer robi niezwykle pozytywne wrazenie.. Coz wiecej moge powiedziec - zakup obowiazkowy!
