Believer - Transhuman
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tak !! TaK ! Tak ! Believer znowu pokazał klasę.Płyta jest świetna (4 obroty dopiero),ale już mogę śmiało powiedzieć,że to najlepsza rzecz jaj wyszła do tej pory w tym roku.
Muzyka zmieniła się, jest inaczej i to jest piekne.Believer nie skpiował Gabriela.Poszedł dlej.
W rejony bardziej progresywne.Już pierwszy numer Lie Awake - to klimaty progresywne lat 90-tych. Skojarzenia - The Quiet Room, Reading Zero nasuwają się same.Ego machine to The Quiet Room w Believerowym wydaniu,kapitalny Multiverse przypomina z kolei Reading Zero z płyty "Satellite Session". Wszystko jest oczywiście bardzo Believerowe.Jest również Voivod jako przyprawa, ale dozowana bardzo delikatnie.
Może i starym fanom nie spodoba się ta mikstura. Ja jednak jestem starym fanem Believera i mi to pasuje.Bachman nigdy nie ograniczał się do grania prostego (to akurat oczywiste) ale i tylko thrashu.Zawsze było cos więcej...i tak jak Death Angel daje nam "coś więcej niż thrash" tak o muzyce Believer można powiedzieć to samo, albo jeszcze więcej.
Co jeszcze przykuwa uwagę to dojrzałość kompozycji, zeby napisać taki Mindstep czy Lie Awake trzeba dużo umieć.
Amen:)
Muzyka zmieniła się, jest inaczej i to jest piekne.Believer nie skpiował Gabriela.Poszedł dlej.
W rejony bardziej progresywne.Już pierwszy numer Lie Awake - to klimaty progresywne lat 90-tych. Skojarzenia - The Quiet Room, Reading Zero nasuwają się same.Ego machine to The Quiet Room w Believerowym wydaniu,kapitalny Multiverse przypomina z kolei Reading Zero z płyty "Satellite Session". Wszystko jest oczywiście bardzo Believerowe.Jest również Voivod jako przyprawa, ale dozowana bardzo delikatnie.
Może i starym fanom nie spodoba się ta mikstura. Ja jednak jestem starym fanem Believera i mi to pasuje.Bachman nigdy nie ograniczał się do grania prostego (to akurat oczywiste) ale i tylko thrashu.Zawsze było cos więcej...i tak jak Death Angel daje nam "coś więcej niż thrash" tak o muzyce Believer można powiedzieć to samo, albo jeszcze więcej.
Co jeszcze przykuwa uwagę to dojrzałość kompozycji, zeby napisać taki Mindstep czy Lie Awake trzeba dużo umieć.
Amen:)
No proszę, nie spodziewałem się, że aż tak podejdzie ten album
Ja ciągle mam wątpliwości co do zawartości Transhuman... Naprawdę lubię ten CD, ale... mam pewne "ale"
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
Ja ciągle mam wątpliwości co do zawartości Transhuman... Naprawdę lubię ten CD, ale... mam pewne "ale"
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Lie Awake to IMO chyba najsłabszy numer na płycie, głównie przez ten refren - drażni mnie. Dalej na szczęście nie jest tak źle, a kolejne numery mimo swojej melodyjności mają to COŚ.pan_Heathen pisze:Jak słuchałem Lie Awake, to mialem wrażenie, że mam zle podpisane mp3 i sciągnąłem jakis emo-grunge.
_________________
Rattle your Goddamn Head!
www.believer.dbv.pl
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Duży nacisk położyli na klimat płyty.Świetnie to słychać choćby w Transfection (tylko te cymbałki na wstepie mnie drażnią). Poaz tym wysmienity kawałek.Nastepny Cleam Room z mocnym kopem też nie bez klimatu .Coraz lepsza ta płyta.Chyba najlepszy album Believer.
Nie pogniewałbym się gdyby zaczeli garć progresywny metal, w zasadzie zaczynali od tego.
Nie pogniewałbym się gdyby zaczeli garć progresywny metal, w zasadzie zaczynali od tego.
