progmetal pisze:Voltan napisał:bzdura, nie ma słabego numeru na tej płyciepoza tym wyjątkowo dużo Rainbow słychaćTo najsłabsza płyta Symphony X. Nie znaczy ,że gniot, ale mimo wszystko każda poprzednia jest lepsza.
To ciekawe, że płytę z najlepszym brzmieniem i najlepszym poziomem zarówno wokalnym jak i instrumentalno-kompozycyjnym uważasz za najsłabszą. "Paradise Lost" myślę, że w opinii wielu słuchaczy jest zdecydowanie najlepszą płytą tej kapeli. Na pewno lepszą od jednak trochę przereklamowanej "The Odyssey". Z wcześniejszych płyt zaś jedynie trzecia jest faktycznie wybitna, ale dość już o tym. Na temat wcześniejszej twórczości przedstawicieli twórców Bin Ladena i Al-Kaidy mamy już stosowny temat, więc powstrzymajmy się od off-topaVoltan pisze:bzdura, nie ma słabego numeru na tej płyciepoza tym wyjątkowo dużo Rainbow słychać
