ICED EARTH - 26.11.2011, Stodoła, Warszawa
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Ja już się wyleczyłam z takich spontanów. Kiedyś widziałam Iced Earth zaraz po Blind Guardian i po cichu liczyłam na jakiś "demons&wizardsowy spontan". Gdzie tam, dupa blada
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jan Łomignat pisze:Strati napisał:Ja już się wyleczyłam z takich spontanów. Kiedyś widziałam Iced Earth zaraz po Blind Guardian i po cichu liczyłam na jakiś "demons&wizardsowy spontan". Gdzie tam, dupa bladaWacken 2007? (chociaż wtedy między nimi byli jeszcze Dimmu Borgir)
A nie na innej scenie był Dimmu? Wydaje mi się, że było IE, w przerwie DB grało na innej scenie (pamiętam że siedziałam na ziemi blisko barierek i przysypiałam gdy z drugiej sceny słyszałam koncertStrati pisze:Ja już się wyleczyłam z takich spontanów. Kiedyś widziałam Iced Earth zaraz po Blind Guardian i po cichu liczyłam na jakiś "demons&wizardsowy spontan". Gdzie tam, dupa blada
) i zaraz po IE wyszło BG.
Ktoś wie co się stało z White Wizard? Nie to, żebym się ich domagał, ale trochę dziwna sytuacja. Fury średnio słabe, kompletnie mnie nie porwała ich gra, taki standardowy heavy metal bez polotu. Miałem wrażenie, że strasznie długo grali, a kiedy już miałem nadzieję, że skończą to grali kolejny kawałek...
Iced Earth wypadło świetnie - nowy wokalista sprawdził się w 100%. Grali jakieś 1,5 godziny - kawałki nowsze (z nowych najlepiej wyszło "Dark City" i "V") i starsze. Najważniejszy był dla mnie bis - zagrali "Dante's Inferno". Po prostu miazga. No i Stu dostał na swoje urodziny zabawkową gitarę od Schaffera
Mam nadzieję, że najpóźniej za rok znowu zawitają do Polski - może teraz na więcej niż jeden koncert?
A ludzi było niewiele - trochę mniej niż na HammerFall, i zdecydowanie mniej niż na Behemocie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Iced Earth wypadło świetnie - nowy wokalista sprawdził się w 100%. Grali jakieś 1,5 godziny - kawałki nowsze (z nowych najlepiej wyszło "Dark City" i "V") i starsze. Najważniejszy był dla mnie bis - zagrali "Dante's Inferno". Po prostu miazga. No i Stu dostał na swoje urodziny zabawkową gitarę od Schaffera
Mam nadzieję, że najpóźniej za rok znowu zawitają do Polski - może teraz na więcej niż jeden koncert?
A ludzi było niewiele - trochę mniej niż na HammerFall, i zdecydowanie mniej niż na Behemocie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Niewiele ludzi jak na Stodołę, jakby koncert był w Progresji to sala byłaby wypełniona po brzegi
Nie wiem jak wyglądała frekwencja na poprzednim koncercie.
BTW myślę, że frekwencja by była większa, gdyby były jakieś ciekawe supporty.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Nie wiem jak wyglądała frekwencja na poprzednim koncercie.
BTW myślę, że frekwencja by była większa, gdyby były jakieś ciekawe supporty.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85

