i co z tego? riffy wzięte choćby od najlepszych nie stanowią całokształtu; całość jest równie mało zjadliwa - czytaj kompletnie asłuchalna jak dla mnie, a już zwł. wokal YOB powoduje odruchy wymiotne! Btw - SunnO))) jeszcze mniej zjadliwe (choć inna półka) - ale wrażenia po odsłuchu podobne, stąd ta paralela. Walcowate dźwięki, kompletnie nie dla mnie.K0stek pisze:Gdzie Sunn O))), a gdzie YOB, przecież tu są riffy żywcem wyjęte z Black Sabbath zresztą jak u większości kapel stoner/doom.
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
