No właśnie...Voltan pisze:nie ma tu ani słowa o tym jakie to mają być metody
ACTA
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Wracając do piractwa - Jakub Ćwiek napisał bardzo ciekawie o tym niecnym procederze:
http://www.kawerna.pl/aktualnosci/arcyw ... towym.html
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
http://www.kawerna.pl/aktualnosci/arcyw ... towym.html
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
berba pisze:Voltan napisał:nie ma tu ani słowa o tym jakie to mają być metodyNo właśnie...
czyli w związku z ACTA państwoVoltan pisze:nie ma tu ani słowa o tym jakie to mają być metody
może
wprowadzić nowe przepisy, o ile nie będą sprzeczne z konstytucją. najprawdopodobniej jednak obowiązujące już przepisy wystarczą
sam dokument dostawcom internetu niczego nie nakazuje, w ogóle się do nich bezpośrednio nie odnosi
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
To nie jest takie proste, przy wielkosci dzisiejszych swerwisów i liczbie wpisów idacej w setki tysięcy dziennie, nie da się wszystkiego kontrolować. Dodatkowo ktos moze celowo, chcąc zniszczyc konkurencję, wklejac u niej na forach czy profilach jakies pirackie linki.Atreju pisze:Druga sprawa, jeśli prowadzę stronę i ktoś wklei link do nielegalnych plików, to każdy uczciwy człowiek to wypierdzieli (administrator). Jeśli zostawiasz, to normalne że też za to bekniesz, bo ci to nie przeszkadza widocznie i popierasz naruszanie prawa. Logiczne i nie wymagające komentarza.
Voltan pisze:berba napisał:Voltan napisał:nie ma tu ani słowa o tym jakie to mają być metodyNo właśnie...czyli w związku z ACTA państwomożewprowadzić nowe przepisy, o ile nie będą sprzeczne z konstytucją. najprawdopodobniej jednak obowiązujące już przepisy wystarcząsam dokument dostawcom internetu niczego nie nakazuje, w ogóle się do nich bezpośrednio nie odnosi
berba pisze:Voltan napisał:nie ma tu ani słowa o tym jakie to mają być metodyNo właśnie...
Zobaczymy za 2 dni.Voltan pisze:nie ma tu ani słowa o tym jakie to mają być metody
Totalny bubel prawny (pracowali nad tym 6 lat, więc raczej dziury są intencyjne), a sam sposób legislacji - skandal. Gdyby wikileaks nie ujawniła treści roboczej w 2008, to by się nikt do tej pory pewnie o tym dokumencie nie dowiedział. Jakie łapówy tam wchodziły w grę, żeby sprawa była załatwiana po cichu na komisji rybołóstwa, to sie pewnie w bani nie mieści. Atrej, Voltan, przykłady? Silwuple:
Rozdział II, Sekcja 1, art. 6:
"dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń” i „nie może być interpretowane w taki sposób, aby nakładało na Stronę wymóg pociągania swoich urzędników do odpowiedzialności za działania podjęte w związku z wypełnianiem ich urzędowych obowiązków”
Czyli urzędnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, jak kogoś udupią bez powodu. Jak to sie nazywa ten program? "Państwo w państwie"?
art. 12, prawdziwy hit:
"Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony w stosownych przypadkach, a szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone (…) Każda Strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych"
"Bez wysłuchania drugiej strony"?! Łukaszenka własnie robi sobie notatki...
art. 28, tez moc
"Każda strona ma wspierać „tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą poznać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron”
"Nieformalne mechanizmy", Al Capone sie w grobie przewraca, że nie dożył tak wspaniałych czasów...
A szczyt szczytów to posługowanie się w tym dokumencie pojęciem "własność intelektualna", bez jego definicji. Mistrzostwo świata.
Genralnie szkoda słów. Nabieranie ludzi o szlachetnych intencjach. To tak jakby chcieć wprowadzi legislację przeciw przemocy w rodzinie. Wszyscy za? Oczywiście! A w treści pisze np., że każda rodzina ma zatrudnić za swoją kasę, kuratora, który będzie ją nachodził kiedy chce, nie można go nie wpuścić i wyprosić, a na jego wniosek można odebrać dziecko rodzicom. A jak sie okaże, że nie miał racji, to można mu naskoczyć. Przesada, ale to taki własnie mechanizm.
Rozdział II, Sekcja 1, art. 6:
"dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń” i „nie może być interpretowane w taki sposób, aby nakładało na Stronę wymóg pociągania swoich urzędników do odpowiedzialności za działania podjęte w związku z wypełnianiem ich urzędowych obowiązków”
Czyli urzędnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, jak kogoś udupią bez powodu. Jak to sie nazywa ten program? "Państwo w państwie"?
art. 12, prawdziwy hit:
"Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony w stosownych przypadkach, a szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone (…) Każda Strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych"
"Bez wysłuchania drugiej strony"?! Łukaszenka własnie robi sobie notatki...
art. 28, tez moc
"Każda strona ma wspierać „tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą poznać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron”
"Nieformalne mechanizmy", Al Capone sie w grobie przewraca, że nie dożył tak wspaniałych czasów...
A szczyt szczytów to posługowanie się w tym dokumencie pojęciem "własność intelektualna", bez jego definicji. Mistrzostwo świata.
Genralnie szkoda słów. Nabieranie ludzi o szlachetnych intencjach. To tak jakby chcieć wprowadzi legislację przeciw przemocy w rodzinie. Wszyscy za? Oczywiście! A w treści pisze np., że każda rodzina ma zatrudnić za swoją kasę, kuratora, który będzie ją nachodził kiedy chce, nie można go nie wpuścić i wyprosić, a na jego wniosek można odebrać dziecko rodzicom. A jak sie okaże, że nie miał racji, to można mu naskoczyć. Przesada, ale to taki własnie mechanizm.
http://wiadomosci.wp.pl/title,Dzieki-AC ... &_ticrsn=5
Tutaj jeszcze jeden ciekawy artykuł.
Tutaj jeszcze jeden ciekawy artykuł.
Dzięki, to "bez wysłuchania" przeoczyłemDziadzio pisze:Totalny bubel prawny (pracowali nad tym 6 lat, więc raczej dziury są intencyjne), a sam sposób legislacji - skandal. Gdyby wikileaks nie ujawniła treści roboczej w 2008, to by się nikt do tej pory pewnie o tym dokumencie nie dowiedział. Jakie łapówy tam wchodziły w grę, żeby sprawa była załatwiana po cichu na komisji rybołóstwa, to sie pewnie w bani nie mieści. Atrej, Voltan, przykłady? Silwuple:Rozdział II, Sekcja 1, art. 6:"dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń” i „nie może być interpretowane w taki sposób, aby nakładało na Stronę wymóg pociągania swoich urzędników do odpowiedzialności za działania podjęte w związku z wypełnianiem ich urzędowych obowiązków”Czyli urzędnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, jak kogoś udupią bez powodu. Jak to sie nazywa ten program? "Państwo w państwie"?art. 12, prawdziwy hit:"Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony w stosownych przypadkach, a szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone (…) Każda Strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych""Bez wysłuchania drugiej strony"?! Łukaszenka własnie robi sobie notatki...art. 28, tez moc"Każda strona ma wspierać „tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą poznać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron”"Nieformalne mechanizmy", Al Capone sie w grobie przewraca, że nie dożył tak wspaniałych czasów...A szczyt szczytów to posługowanie się w tym dokumencie pojęciem "własność intelektualna", bez jego definicji. Mistrzostwo świata.Genralnie szkoda słów. Nabieranie ludzi o szlachetnych intencjach. To tak jakby chcieć wprowadzi legislację przeciw przemocy w rodzinie. Wszyscy za? Oczywiście! A w treści pisze np., że każda rodzina ma zatrudnić za swoją kasę, kuratora, który będzie ją nachodził kiedy chce, nie można go nie wpuścić i wyprosić, a na jego wniosek można odebrać dziecko rodzicom. A jak sie okaże, że nie miał racji, to można mu naskoczyć. Przesada, ale to taki własnie mechanizm.
masakra
od razu prostuję - nie popieram tego dokumentu, ale chciałbym, żeby ludzie wiedzieli co rzeczywiście jest w nim złego, a nie argumentowali hasłami zasłyszanymi w internecie
a fakt jest taki, że największym problemem, poza trybem pracy i przyjęcia umowy, jest tu ogólność zapisów, które sprecyzowane muszą zostać przez "lokalne" prawo
o, i na taka wypowiedz czekalemDziadzio pisze:Totalny bubel prawny (pracowali nad tym 6 lat, więc raczej dziury są intencyjne), a sam sposób legislacji - skandal. Gdyby wikileaks nie ujawniła treści roboczej w 2008, to by się nikt do tej pory pewnie o tym dokumencie nie dowiedział. Jakie łapówy tam wchodziły w grę, żeby sprawa była załatwiana po cichu na komisji rybołóstwa, to sie pewnie w bani nie mieści. Atrej, Voltan, przykłady? Silwuple:Rozdział II, Sekcja 1, art. 6:"dostępność środków doraźnych zapobiegających naruszeniom i środków odstraszających od dalszych naruszeń” i „nie może być interpretowane w taki sposób, aby nakładało na Stronę wymóg pociągania swoich urzędników do odpowiedzialności za działania podjęte w związku z wypełnianiem ich urzędowych obowiązków”Czyli urzędnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, jak kogoś udupią bez powodu. Jak to sie nazywa ten program? "Państwo w państwie"?art. 12, prawdziwy hit:"Każda strona przyznaje swoim organom sądowym prawo zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony w stosownych przypadkach, a szczególności, gdy jakakolwiek zwłoka może spowodować dla posiadacza praw szkodę nie do naprawienia lub gdy istnieje możliwe do wykazania niebezpieczeństwo, że dowody zostaną zniszczone (…) Każda Strona przyznaje swoim organom sądowym prawo do podejmowania natychmiastowego działania w odpowiedzi na wniosek o zastosowanie środków tymczasowych""Bez wysłuchania drugiej strony"?! Łukaszenka własnie robi sobie notatki...art. 28, tez moc"Każda strona ma wspierać „tworzenie i utrzymanie formalnych i nieformalnych mechanizmów, takich jak grupy doradcze, w ramach których jej właściwe organy mogą poznać opinie posiadaczy praw i innych odpowiednich zainteresowanych stron”"Nieformalne mechanizmy", Al Capone sie w grobie przewraca, że nie dożył tak wspaniałych czasów...A szczyt szczytów to posługowanie się w tym dokumencie pojęciem "własność intelektualna", bez jego definicji. Mistrzostwo świata.Genralnie szkoda słów. Nabieranie ludzi o szlachetnych intencjach. To tak jakby chcieć wprowadzi legislację przeciw przemocy w rodzinie. Wszyscy za? Oczywiście! A w treści pisze np., że każda rodzina ma zatrudnić za swoją kasę, kuratora, który będzie ją nachodził kiedy chce, nie można go nie wpuścić i wyprosić, a na jego wniosek można odebrać dziecko rodzicom. A jak sie okaże, że nie miał racji, to można mu naskoczyć. Przesada, ale to taki własnie mechanizm.
_________________
shit happens
I wszystko dotyczy np. mnie i Was, zamieszczających np. śmieszne zdjęcie znalezione w necie na tym forum, tak? Czyli zamieszczę śmieszną fotę nie swojego autorstwa i zostanie uruchomiony cały mechanizm, postawione w stan gotowości organy ścigania i do mych drzwi wparuje brygada, by mnie zakuć i postawić przed sądem. Nie!!! Sprawa dotyczy łamania prawa własności intelektualnej wyłącznie w przypadkach, gdy jest to robione w celach handlowych! Nawet najprostszy buc będący dostawcą internetu nie zainteresuje się abonentem, który ściągnął w w miesiącu 2 foty i wkleił na forum, czy wrzucił link do klipa z YouTube na Facebooka, ale masowe ściągania gigabajtów, które obciążają sieć już zauważy, bo to stwarza prawdopodobieństwo jakiegoś masowego działania. Wszystko wyolbrzymiacie.
Jeżeli jest się kolekcjonerem gigabajtów, to faktycznie, jest powód do obaw. Zwykłemu mnie, czy któremukolwiek z Was, którzy nie bawią się (tak mniemam) w masówki, sprawa w ogóle nie powinna zaprzątać głów.
Jeżeli jest się kolekcjonerem gigabajtów, to faktycznie, jest powód do obaw. Zwykłemu mnie, czy któremukolwiek z Was, którzy nie bawią się (tak mniemam) w masówki, sprawa w ogóle nie powinna zaprzątać głów.

