Virgin Snatch - Act Of Grace (2008)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Nowy kawałek zaczyna mi wchodzić. Moja pierwsza reakcja nie była zbyt entuzjastyczna, ale z każdym przesłuchaniem utwór wydaje się być przekonywający jak dla mnie. Mam nadzieję, że nie będzie zbyt wielu przesadnie melodyjnych refrenów na płycie w zestawieniu z wygarowymi riffami i zwrotkami, co jest plagą dzisiejszego metalu:P Mam nadzieję, że warto będzie sięgnąć po tę płytę.
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
_________________
Burn down the disco
Hang the blessed DJ
Because the music that they constantly play
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE
-
Morgenstern
- Posty: 50
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Bardzo dobra płyta. Solidnie zagrany thrash-death z najwyższej półki. Wokale Zielonego jeszcze lepsze niż dotychczas. Nadal mocno zalatują Chuckiem, ale to nic nowego w przypadku tego zespołu. Jest trochę więcej growli, ale za to na wyższym poziomie. Czyste wokale także się poprawiły, są idealnie skomponowane z growlami i tworzą spójną całość.
Takie wałki jak Act of Grace, M.A.D., czy Horn of Plenty na koncertach będą siały spustoszenie. Potęga! Ciekawym kawałkiem jest "Daniel The Jack" w którym wokale Zielonego momentami są wręcz luzackie. Płyta zakończona jest poświęconą Witkowi balladą "It's time" w której gościnnie solo zagrał jego brat Vogg. Warto dodać, że bardzo dobre solo. Jak do tej pory ballady w wykonaniu VS nie przekonywały mnie za bardzo do siebie to teraz jestem jak najbardziej na tak.
Ktoś kto spodziewa się oryginalności po Act of Grace będzie na pewno zawiedziony, bo nie ma tu nic nowego. Warto jednak zapoznać się z tą płytą, bo to potężnie brzmiący krążek stojący na naprawdę wysokim poziomie. Płyta roku 2008 w Polsce.
Takie wałki jak Act of Grace, M.A.D., czy Horn of Plenty na koncertach będą siały spustoszenie. Potęga! Ciekawym kawałkiem jest "Daniel The Jack" w którym wokale Zielonego momentami są wręcz luzackie. Płyta zakończona jest poświęconą Witkowi balladą "It's time" w której gościnnie solo zagrał jego brat Vogg. Warto dodać, że bardzo dobre solo. Jak do tej pory ballady w wykonaniu VS nie przekonywały mnie za bardzo do siebie to teraz jestem jak najbardziej na tak.
Ktoś kto spodziewa się oryginalności po Act of Grace będzie na pewno zawiedziony, bo nie ma tu nic nowego. Warto jednak zapoznać się z tą płytą, bo to potężnie brzmiący krążek stojący na naprawdę wysokim poziomie. Płyta roku 2008 w Polsce.
-
Morgenstern
- Posty: 50
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Morgenstern
- Posty: 50
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
