Sacred Steel - Carnage Victory [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Oddaj za darmo.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Dobra, jeśli bardzo chcesz.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Tylko nie mnie!!!
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Sacred Steel - Carnage Victory [2009]

Post autor: Atreju »

pan_Heathen pisze:Atreju napisał:będzie jak zawsze młotem na pedalstwo.Atreju napisał:definicja hetero metaluAtreju napisał:heteroseksualneWidzę, że ten bełkot jest zaraźliwy
Atreju pisze:będzie jak zawsze młotem na pedalstwo.
Atreju pisze:definicja hetero metalu
Atreju pisze:heteroseksualne
Nie, heteroseksualizmem się nie zarazisz. Albo taki się urodziłeś, albo nie
"Hammer of destruction" to też bardzo dobra płyta. Nastawiona na tradycję. Archaiczne, brudne, wręcz garażowe brzmienie gitar, totalnie akustyczne, garażowe gary i kawałki mniej "przebojowe", za to więcej thrashowych patentów.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

progmetal pisze:To jedena z kapel których nie trawię. Żenada muzyczna , wokalna , a o wyglądzie nawet nie wspomnę . Niestety mam jedną płytę Reborn In Steel .Może ktoś z herosów chce kupić - oddam niedrogo.
Tutaj mamy kompletnie zbiezny poglad z tym ze ja dzieki bogu nie posiadam ich zadnej plyty , ktorej musilabym sie pozbywac. No i przez grzecznosc i kulture nie wspomniales o ogromnej dawce homoseksualizmu w ich muzyce zatem ja tez nie wspomne o tym ani slowa.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

sarcofag pisze:progmetal napisał:To jedena z kapel których nie trawię. Żenada muzyczna , wokalna , a o wyglądzie nawet nie wspomnę . Niestety mam jedną płytę Reborn In Steel .Może ktoś z herosów chce kupić - oddam niedrogo.Tutaj mamy kompletnie zbiezny poglad z tym ze ja dzieki bogu nie posiadam ich zadnej plyty , ktorej musilabym sie pozbywac. No i przez grzecznosc i kulture nie wspomniales o ogromnej dawce homoseksualizmu w ich muzyce zatem ja tez nie wspomne o tym ani slowa.
progmetal pisze:To jedena z kapel których nie trawię. Żenada muzyczna , wokalna , a o wyglądzie nawet nie wspomnę . Niestety mam jedną płytę Reborn In Steel .Może ktoś z herosów chce kupić - oddam niedrogo.
Ale przecież Atreju pisze cały czas, że poziom geja jest znikomy
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Ja mu nie wierze, bo on tak pisze na wszystko czego slucha. Swoje wiem i nikt mnie nie przekona ze piski moga byc hetero.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Dobra, może by tak skończyć z idiotycznym szufladkowaniem zespołów pod względem orientacji seksualnej muzyki (nawet nie: muzyków) i skupić się na bardzo dobrym w tym wypadku graniu?
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Samo granie może i faktycznie bardzo dobre, ale wokale jest mi ciężko znieść...
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

A to właśnie wokal w znacznej mierze stanowi o sile Sacred Steel. Jest charakterystyczny, niepowtarzalny, unikatowy, a do tego pełen pasji, wojowniczej zadziorności, nonszalancji i heteroseksualizmu.

Wróć do „Płyty”