Morbid Angel
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
<t>Niczego nowego nie napiszę; uwielbiam cztery pierwsze płyty z Vincentem. Późniejsze z Tuckerem nie zachwyciły mnie. Trochę bezpłciowe mi się wydawały. Teraz jestem bardzo ciekawy nowej po powrocie Vincenta. Pożyjemy, zobaczymy.<br/>
_________________<br/>
Burn down the disco<br/>
Hang the blessed DJ<br/>
Because the music that they constantly play<br/>
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE</t>
_________________<br/>
Burn down the disco<br/>
Hang the blessed DJ<br/>
Because the music that they constantly play<br/>
IT SAYS NOTHING TO ME ABOUT MY LIFE</t>
<r><QUOTE author="progmetal"><s>
ja ich widzialem kiedys na metalmanii... bylem pod barierkami i mnie rozwalili...swietny wystep.. Trey na scenie robi fantastyczne postury.. a Sandoval to maszyna!!!</r>
</e></QUOTE>progmetal pisze:</s>Ja byłem na Morbidzie w Poznaniu (Arena) jak byli pierwszym razem . Pod sceną niezły był młyn.<e>
ja ich widzialem kiedys na metalmanii... bylem pod barierkami i mnie rozwalili...swietny wystep.. Trey na scenie robi fantastyczne postury.. a Sandoval to maszyna!!!</r>
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<r><QUOTE author="progmetal"><s>
on pewnie nadal niszczy... jest szybki skubaniec... pamietam jak na pamietnej metalmanii najpierw rozgrzewal sie Docent z Vadera.. bylo szybko, ale to jak zagral Pete przed wystepem MA - bebniarza rodzimego V, pozostawilo daleko w tyle... niby niepozorny, bez gwiazdorzenia.. w ogole ciekawa to posatac..</r>
</e></QUOTE>progmetal pisze:</s>Sandoval niszczył to fakt !!!<e>
on pewnie nadal niszczy... jest szybki skubaniec... pamietam jak na pamietnej metalmanii najpierw rozgrzewal sie Docent z Vadera.. bylo szybko, ale to jak zagral Pete przed wystepem MA - bebniarza rodzimego V, pozostawilo daleko w tyle... niby niepozorny, bez gwiazdorzenia.. w ogole ciekawa to posatac..</r>
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
